Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Pilne! Odwieszenie wyroku w zawieszeniu.
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Cocher



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 6

PostWysłany: 24/01/2012, 6:19    Temat postu: Pilne! Odwieszenie wyroku w zawieszeniu. Odpowiedz z cytatem

Witam.
Proszę was moi drodzy o waszą opinię na temat tej sprawy. Pojęcia nie miałem, że to wyjdzie takie długie ale liczę, że ktoś to przeczyta i wyrazi swoją opinię na ten temat i wspomoże radą. Prawdopodobnie tekst jest strasznie chaotyczny ale to wynik zmęcznia.


Otóż sprawa ma się tak - pewien mój przyjaciel dostał ostatnio wezwanie na rozprawę do sądu rodzinnego która dotyczyć ma odwieszenia wyroku w zawieszeniu.
Owe zawieszenie dostał PRAWDOPODOBNIE za rozbój (kradzież torebki z nożem, którego tak naprawdę nie było) jednak właśnie tego nie jestem pewien. Ponad rok temu został on wysłany do schroniska dla nieletnich na okres czterech miesięcy, łącznie miał on wtedy około 7 rozpraw jednak w porównaniu do rozboju były to błahostki (kradzież 20 złotych, kradzież ze sklepu na wartość około 10~ itp), na ostatniej rozprawie dostał on wyrok w postaci zawieszenia zakładu poprawczego (do 21 roku życia) na 3 lata i wyszedł na wolność.
Sędzia na końcu powiedział, że musi on oddać pieniądze za skradzione rzeczy oraz ma obowiązek kontynuować naukę.

Niestety nie wziął on sobie tego tak do serca (tzn przez parę miesięcy nie poznawałem go, był innym człowiekiem [w dobrym sensie rzecz jasna] ale później popadł w złe towarzystwo takich typowych dresów i wszystko zaczęło się znów sypać)
Parę miesięcy temu miała w szkole miejsce pewna sytuacja - otóż na kamerach było widać jak wciąga on do ubikacji pewnego chłopaka, ostatecznie okazało się, że PONOĆ ten chłopak oberwał (w sumie żadnych urazów czy nawet jakiś większych śladów, ale jednak...), po jakiś 3 miesiącach od tej sytuacji znajomy został zabrany na dołek (siedział tam jakieś 10 godzin) gdyż okazało się, że zostało wszczęte postępowanie przeciw niemu - matka poszkodowanego wytoczyła mu 2 rozprawy o pobicie (wiem tylko o tym jednym razie z ubikacją), o 2 groźby i wpływ na świadka podczas śledztwa. Ogólnie oni się z czasem jakoś dogadali i żyją w zgodzie a wcześniejsze niesnaski poszły w niepamięć, na dodatek znajomy poprosił o mediację - całkiem możliwe, że sprawa zostanie wycofana choć pewności nie ma, to już zależy od matki poszkodowanego.

Po jakimś czasie razem ze swoimi 'kumplami' jechał samochodem pod wpływem alkoholu (a dokładniej to on spał na tylnym siedzeniu), zostali zatrzymani a w jego krwi wykryto THC (zapalił to nieświadomie - wiem że brzmi to oklepanie ale wyjątkowo to prawda)
Był on w tej sprawie tylko świadkiem, kierowca poddał się dobrowolnie karze i sprawa została zamknięta.

A najgorsze jest to (najgorsze dlatego że był to warunek wyjścia), że jego opinia ze szkoły jest tragiczna. Na początku po wyjściu ze schroniska szło mu całkiem nieźle itp ale tylko na początku. Ostatecznie w szkole nic strasznego nie robił - w ich szkole od godziny 9:00 wszystkie drzwi są elektronicznie zamykane do 13:45 przez co WIELOKROTNIE został złapany na wyskakiwaniu przez okna, na paleniu papierosów (po to wyskakiwał przez okna) itp. Prócz tego nic nie narozrabiał na szczęście. Najgorsze jest to, że wyszedł ze schroniska w tamtym roku szkolnym, nie przeszedł do następnej klasy a w tym roku szkolnym nie zaliczył tego półrocza (o ile mi wiadomo to oceny mają wystawione już, a szkoda bo moim zdaniem zaliczenie tego półrocza poprawiłoby znacznie jego sytuację) zwłaszcza, że za niecały miesiąc skończy 18 lat i zostanie on wypisany z tej szkoły.

Sprawy za pobicie zostały wytoczone w sądzie rejonowym a ta o odwieszenie wyroku w sądzie rodzinnym, więc przy odwieszaniu te pobicia chyba nie mogą być brane pod uwagę(?).

Za jakieś 2 dni ma mieć tą rozprawę o odwieszenie wyroku, uznał że ta rozprawa jest już z góry przegrana (przede wszystkim za szkołę) i że się się nie stawi, zastanawia się nawet nad wyjazdem za granice i nawet nie wiem co mam mu doradzić bo jestem niemal pewien, że z takiego zakładu wróci już o wiele gorszy.

Czy rzeczywiście ta rozprawa jest z góry przegrana? Ostatecznie niby złamał warunek wyjścia i nie wypełniał obowiązku szkolnego ale za 3 tygodnie kończy 18 lat i nie będzie go już obejmował obowiązek szkolny a to już chyba może być potraktowane jako okoliczność łagodząca. Jeżeli jednak nie namówię go i wyjedzie za granicę przed rozprawą, (zakładając że wyrok zostanie odwieszony) to czy po skończonym 21 roku życia będzie on dalej poszukiwany? Bo w sumie ma zawieszony poprawczak do 21 roku życia a nie na 3 lata a to robi chyba różnicę.
Znam go od ładnych paru lat i wiem, że nie jest złym gościem (a wręcz przeciwnie) tylko towarzystwo złe sobie dobrał [Jest w potrzebie to go olali i o nim zapomnieli w 15 minut - na tym znajomość się urwała... Na całe szczęście...].
Szukam każdej deski ratunku.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 24/01/2012, 6:19    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 24/01/2012, 10:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Rozumiem,że on został warunkowo zwolniony z zakładu poprawczego.

W związku z tym co opisano wyżej : jeśli w okresie próby warunkowo zwolniony uległ ponownie demoralizacji , uchyla się od wykonywania obowiązków lub od nadzoru, sąd rodzinny odwołuje warunkowe zwolnienie i zarządza umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym.

Po ukończeniu 21 lat nie umieszcza się nikogo w zakładzie poprawczym.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zawisza27



Dołączył: 15 Wrz 2011
Posty: 21

PostWysłany: 24/01/2012, 13:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolega niech lepiej podziekuje ze ma takiego kolege jak Ty , ktory szuka dla nie go pomocy bo wiecej pewnie nic sie dla niego nie da zrobic ale wszystko w rekach Sądu. Niech nie cwaniakuje przed sądem i pochyli głowe. Może jeszcze uda mu sie być wolnym za nim czegos nowego nie narobi.Kiedyś swiety tez nie bylem ale jak mi po szkole sredniej odwieszali wyroki to zapisałem sie do technikum policealengo- zaocznego i poszedłem do pracy. -pomogło ale w moim przypadku na jakis czas.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 24/01/2012, 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam. Dobra rada.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cocher



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 6

PostWysłany: 25/01/2012, 9:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zakładając, że sprawa o pobicie zostanie odwołana przez powódkę to na jego koncie pozostaje praktycznie tylko wykrycie THC i szkoła.
Podejrzewam, że chodzi o nie wykonywanie obowiązku szkolnego gdyż był to warunek wyjścia (tak, zakład poprawczy został zawieszony warunkowo), a w samej szkole nie zrobił nic gorszego niż wychodzenie przez okno w czasie przerw, czy palenie - błahostki które same z siebie trudno nazwać zdemoralizowaniem.

Na rozprawie w sądzie rodzinnym sam fakt pobicia (jako demoralizacja) może być wzięty pod uwagę jeśli została mu za to osobno wytoczona sprawa w sądzie rejonowym? Bo wydaje mi się, że póki pobicie nie zostanie wyjaśnione / udowodnione na rozprawie to nie może być wzięte w ogóle pod uwagę.
Jeśli mam rację to najprawdopodobniej chodzi o szkołę której obowiązek kontynuowania kończy się u niego za około 3 tygodnie. Rozumiem, że nie zastosował się do warunku jednak jakby nie było ten warunek za kilkanaście dni tak czy siak będzie nie ważny.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cocher



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 6

PostWysłany: 25/01/2012, 9:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ewentualnie czy jest jeszcze jakaś możliwość żeby w razie czego przedłużyć jego pobyt na wolności? (jakieś apelacje czy odwołania? Cokolwiek?)
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 25/01/2012, 10:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam. Sąd weźmie pod uwagę całokształt okoliczności /podejrzenie o to pobicie też/. Chłopak nie wykonywał należycie nałożonych obowiązków w okresie próby /zwłaszcza szkolnych/. Nie wiemy jakie będzie orzeczenie sądu. Na postanowienie służy zażalenie do sądu Okręgowego.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cocher



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 6

PostWysłany: 25/01/2012, 15:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra, dzięki za pomoc. Ogólnie doszedłem z nim do porozumienia: Nie zgodził się pójść na jutrzejszą rozprawę, ale zostanie w kraju - ma wynajęte mieszkanie i załatwioną pracę.
I teraz tak:
Zgodził się zostać w Polsce gdyż wpadł nam do głowy pomysł który może przejdzie. Otóż za jakiś czas chcemy napisać odwołanie, apelacje czy co tam innego (Prawdę mówiąc, o prawie karnym wiem bardzo niewiele choć i to stwierdzenie jest grubo przesadzone) w której zamieścimy, że znajomy znalazł pracę, ma mieszkanie, usamodzielnił się i ogólnie że wyszedł na prostą. To był ostatni pomysł jaki przyszedł nam do głowy.

Wiem, że od wyroku można odwołać się do około 14 dni od jego wydania jednak to trochę mało by sąd uwierzył, że on tak radykalnie się zmienił. Niby od tego pobicia z początkiem roku szkolnego nie miał kontaktu z policją itp, ale nie było również żadnych przesłanek do sądu (mimo, że było coraz lepiej to sąd o tym nie wie bo skąd), że wychodzi na prostą. Praktycznie jedyna opinia jaką sąd dostał była ze szkoły.
I to już chyba ostatnie moje pytanie w tym temacie: Czy istnieje możliwość napisania jakiegokolwiek listu do sądu który wpłynąłby na sprawe po jakimś dłuższym terminie od wydania wyroku niż te 14 dni?
Jeśli nie ma takiej możliwości to napiszemy podobny list i ojciec znajomego zaniesie go do kuratora ew. sędziego prowadzącego jego sprawę

Kurczę, gdy zaczynam pisać posta mam zamiar napisać 2-3 zdania maksymalnie, po prostu krótko i zwięźle, a tak się rozpisuje że niewiele mi brakuje do napisania książki Smile
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 25/01/2012, 15:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Ładnie jest pisane,bez błędów,co nie oznacza,że zachęcam do dłuższych jeszcze wypowiedzi.

1/. nie ma takiej możliwości po czasie,po orzeczeniu skierowania listu do sądu.
2/. jeżeli pisać i zanosić, to na najbliższe posiedzenie sądu.
3/. niech ten chłopak stawi się na to posiedzenie,bo gdy tego nie zrobi, będą jeszcze większe kłopoty.
Na posiedzeniu może przynajmniej przed podjęciem decyzji przez sąd wyjaśnić wszystko to o czym tu w poście napisano.Jest możliwość przekonania sądu i jakaś szansa przynajmniej,że wyda on korzystne dla niego orzeczenie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cocher



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 6

PostWysłany: 25/01/2012, 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poszło dwa razy to samo.Zatem usunięto.Proszę nie dublować postów.
Mariusz J.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 25/01/2012, 16:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Odpowiedź na powtórzony post jest wyżej.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cocher



Dołączył: 24 Sty 2012
Posty: 6

PostWysłany: 25/01/2012, 16:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ups... Po napisaniu ostatniego posta dałem "wyślij" i wyszedłem z domu, właśnie wróciłem i dałem "wstecz" przez co wysłało go drugi raz Mad

Namówić go próbowałem i choć on wie, że jest szansa dla niego gdy wyjaśni wszystko przed sądem to on po prostu nie chce nawet ryzykować a ryzyko to jest duże.
Czy ten list MUSI być zaniesiony na posiedzenie czy może być wręczony przez ojca do rąk własnych kiedykolwiek? Bo w sumie kiedyś byłem odprowadzić go na jedną rozprawę i trochę pogubiliśmy się z racji, że budynek sądu jest jak labirynt. Podczas wędrówki minęliśmy gabinety jego sędziego oraz kuratora i w sumie padł pomysł żeby to tam udał się jeden z jego rodziców aby wręczyć list. W końcu sędzia otrzymawszy go i tak powinien go rozpatrzyć.

Co do mojego pisania to cóż... Ja na początku mam nawet zaplanowane co napisać by były to 2-3 zdania a i tak kończy się na powieści, ostatnio mam wenę do pisania więc trzeba przecierpieć Very Happy
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 25/01/2012, 16:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Stawić się, pismo doręczyć na posiedzeniu sądu w jego sprawie. Ale przede wszystkim stawić się.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyDarmowe stronyOferty nieruchomości