Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Czy mąz moze zabrac mi dzieci?
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
agamaria



Dołączył: 01 Lut 2012
Posty: 3

PostWysłany: 01/02/2012, 13:05    Temat postu: Czy mąz moze zabrac mi dzieci? Odpowiedz z cytatem

witajcie
prosze o rade
od 15 lat jestesmy małzenstwem,mamy 4 dzieci,( najmlodsza z orzeczeniem o niepelnosprawnosci),maz pracuje zawodowo od 6 lat w tej samej firmie, ja nie pracuje zajmuje sie domem( wynajmujemy na wsi domek) i dziecmi,ja otrzymuje zasilek rodzinny,pielegnacyjny na corke i od tego roku otrzymałam swiadczenie pielegnacyjne na corke.maz pracuje zawodowo ma najnizsza krajowa w umowie 1500złbrutto.
od kilku lat pije piwo- nawet kilka co dziennie,przez to stracil prawo jazdy, nieuklada nam sie ,klotnie jak piwka brak,ogolnie w pracy nie pije ale po pracy to wieczor bez piwka to szok,jest zły,siedzi i nie robi nic w domu typu narabac drzewa albo inne domowe obowiazki.trzeba go prosic ;(.wiecznie mowi ze jestem darmozjadem,nic nie robie,i ze on w razie rozwodu dostanie dzieci a mnie pajaki za obraz wciagna;( starm sie jak moge ale sil mi brak,w zeszłym roku zachorowal na gruzlice i byl w szpitalu my zdrowi ale jego rodzina zaczeła mnie obwiniac o jego chorobe i namawiac o rozwod ze mna,ze jestem nic nie warta i ze przeze mnie zachorowal,nikt oprocz mnie i dzieci go w szpitalu nie odwiedzal ale telefon sie urywal od jego rodziny;(
po szpitalu byl "niby" u jakiegos prawnika ktory mu nagadal ze kazda" kura domowa"taka jak ja,zawsze bedzie narzekac ze brak pieniedzy,ale zebysmy mieli choc nowe meble albo lodowke co kolwiek to moze bym uwierzyla ale nic nie mamy,wszystko stare rzeczy uzywane,nawet domu wlasnego nie mamy ,wciaz przeprowadzki, szczerze jestem zmeczona,i jeszcze jego ciagle PIWO KUPILAS?,doprowadza mnie do szału.a jak zaczne mu mowic ze przesadza ze za duzo pije to sie oburza i sie zaczyna.jego rodzina nie wie o utracie prawka i szef rowniez nic nie wie,ukrywa to aby niestracic pracy.ale nadal pije.
prosze napiszcie mi czy jesli faktycznie- złozy wniosek do sądu o rozwod- to czy zabierze mi dzieci?
tlumaczy mi ze-jesli on ma prace stałą- to moze to zrobic,
jakie ja mam prawa????
meldunek stały mamy wszyscy -on tez- u moich rodzicow,bo jego rodzina nie chce nas zameldowac;(
prosze o rady -czy jestem przegrana???
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 01/02/2012, 13:05    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
jurnalista
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 85

PostWysłany: 03/02/2012, 9:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Najkrócej - nie, co do zasady mąż nie zabierze Ci dzieci, tylko Cię straszy. O losie dzieci przy rozwodzie decyduje sąd, kierując się przede wszystkim interesem dzieci, a nie widzi mi się rodziców.
Sposób zachowania się męża nosi znamiona znęcania się psychicznego nad rodziną. Fakt, że wasza sytuacja życiowa (4 dzieci na utrzymaniu, w tym 1 niepełnosprawne, wymagajace opieki) sprawia, że Ty nie możesz podjąć pracy zawodowej, ale zajmujesz się dziećmi i domem. Jednak to nie powoduje, że jesteś gorszej kategorii, wręcz przeciwnie, pracujesz praktycznie na 2 etaty (a czasem i więcej).
Gdyby mąż chciał rozwodu, rozważ gdzie będziesz mieszkała. Czy Twoi rodzice Cię przyjmą wraz z dziećmi, czy też pozostaniesz tam gdzie jesteś teraz? Sąd szybciej przyzna opiekę niepracującej matce, niż ojcu nadużywajacemu alkoholu, zwłaszcza w Polsce, gdzie już na starcie szanse ojca na opiekę są znacznie mniejsze niż matki.
Macie wspólnotę małeńską? Jeśli on niewiele zarabia, pije, pilnuj, aby nie narobił długów, które potem oboje będziecie musieli spłacać (chocbyś o nich nie wiedziała).
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agamaria



Dołączył: 01 Lut 2012
Posty: 3

PostWysłany: 04/02/2012, 13:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dziekuje za wiadomosci-duzo mi pomogly;)
u rodzicow nie mamy szans zamieszkac poniewaz maja 1 pokoik malutki ;;( chyba ze wynajme mieszkanko dla siebie i dzieci i odejde wraz z nimi od meza.jesli nie zmieni postepowania tak zrobie .dlugi splacam regularnie ,bo pieniadze oddaje mi wszystkie jakie posiada .z tym ze ma prace to jest dobrze ale wolałabym aby nie pil niby 1-2 piwa ale to juz za duzo .dziekuje ze sie odezwalas bo wiem ze nie jestem przegrana;)
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4373
Skąd: Legnica

PostWysłany: 07/02/2012, 10:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja proponuje Tobie w pierwszej kolejnosci zabezpieczyc Ciebie i dzieci, czyli wniesc o rozdzielnosc majatkowa i to z data wsteczna, gdyz sa przeslanki - alkoholizm meza oraz alimenty na zaspokojenie potrzeb rodziny. Twoj maz jest uzalezniony. Tak jak napisal jurnalista, maz nie odbierze Ci dzieci. Proponuje Ci takze udac sie na terapie dla osob wspoluzaleznionych, bo taka osoba jestes. I pamietaj, ze to nie jest zaden wstyd. Tam nauczysz sie jak postepowac z mezem i jak istniec osobno. Podstawowym bledem jest to, ze splacasz JEGO dlugi. To mu daje komfort picia i odciaga go od uswiadomienia sobie, ze jest uzalezniony.
_________________
Nie odpowiadam na prv. Brak czasu.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
agamaria



Dołączył: 01 Lut 2012
Posty: 3

PostWysłany: 07/02/2012, 11:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dziekuje gochka,myslałam juz nad pojsciem do poradni dla osob wspoluzaleznionych i wiem ze to nie zaden wstyd, i powinnam tam isc, ale mieszkamy na wsi gdzie mam daleko wszedzie ,ale obiecuje ze sie tam wybiore jak tylko mrozy odpuszcza bo zamarza nam centralne i musze tego pilnowac a i dzieciaki choruja. o rozwiazaniu wspolnoty majatkowej rowniez myslałam, gługi czyli raty za piec c.o. oraz za komputer dla dzieci pilnuje aby nie było klopotow w bankach ( raty sie koncza) innych długow nie robi typu wysprzedawac z domu rzeczy tego nie robi.zarobione pieniadze oddaje z kwitkiem,bic tez nie bije,bo gdyby nas uderzyl to by nas juz dawno nie bylo. jedyne jego plusy to ze pracuje i oddaje pieniadze i nie bije nas jak u niektorych kobiet,no ale te piwka ....muszą byc;( dziekuje za wypowiedzi i rady a na terapie sie wybiore aby muc byc silniejszą wobec jego nałogu piwosz to tez alkoholik - to wiem napewno.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4373
Skąd: Legnica

PostWysłany: 09/02/2012, 22:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi nie musisz obiecywac nic. Smile Sama jestem osoba wspoluzalezniona i chodze na taka terapie. To byla najlepsza rzecz jaka kiedykolwiek w zyciu zrobilam, idac tam. Smile Glowa do gory. Dasz rade.
_________________
Nie odpowiadam na prv. Brak czasu.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyNieruchomości WarszawaAnonse Płock