Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Czy rodzina męża może zmusić mnie abym dawała im dzieci
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
neli74



Dołączył: 14 Paź 2011
Posty: 16

PostWysłany: 28/01/2012, 22:31    Temat postu: Czy rodzina męża może zmusić mnie abym dawała im dzieci Odpowiedz z cytatem

witam, jestem ponad półtora roku po ślubie, mam roczne bliźniaki i praktycznie od urodzenia dzieci nie zostało mi nic innego jak mieszkac z rodzicami. maz mało interesuje sie dziecmi, przyjezdza 2, 3 razy w mies, nie wiem czy jest sens ratowania naszego małżenstwa - jego rodzina wyzywa mnie traktuje jak chora psychicznie a moj maz nie potrafi byc ze mna tylko wybiera rodzine. jego rodzenstwo od 11 mies nie widziało dzieci, nie interesują sie chorobą dzieci, pobytem w szpitalu i operacjia a nawet potrafia wyliczac mojemu mezowi ze za duzo pieniedzy daje mi na dzieci. moj maż do tej pory nie robił problemów ale jak powiedziałam jego matce ze mi nie starcza to ona zdziwiona ze to co mi daje wystarcza mi na mleko i pieluchy - nie wiem w jakim swiecie ona zyje ale ona uwaza ze ja za 600 zł kupie mleko pieluchy i zostanie mi jeszcze nie wiadomo ile, bardzo chciałbym sie dowiedziec czy przy ewentualnym rozwodzie moge zazadac aby maz widywał sie z dziecmi tylko u mnie w domu i podczas mojej obecnosci?? poniewaz jego rodzina nie traktuje mnie dobrze to ja z dziecmi bardzo zadko tam jeźdze, mój maz mi kiedys powiedział ze jak nie bede przyjezdzac do jego rodziców - ojciec jezdzi na wozku (ale i tak sie nie interesuje dziecmi) to jego rodzina wniesie mi sprawe do sadu o nakazanie mi przyjezdzanie z dziecmi lub aby to mój maz brał dzieci aby jego rodzice mogli z nimi posiedziec - ja nie mam nic przeciwko aby dzieci znały dziadków - ale nie che aby dzieci miały kontakt z jego rodzenstwem, ktore jest wolgarne, nie interesuja sie dziecmi i mnie wyzywaja. czy jego rodzina moze sadownie zmusic mnie do tego abym dawała tam dzieci?? czy moj maz moze miec uatalone wizyty u mnie lub ewentualnie czy ja moge jezdzic z dziecmi tam? bardzo prosze o odpowiedz. mam kochanych synków, nie chce aby ktos zmuszał mnie do tego abym zostawiała dzieci z kims kto ich wogóle nie akceptuje i nie potrafi sie nawet z nimi pół godzinki pobawic Sad
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 28/01/2012, 22:31    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4373
Skąd: Legnica

PostWysłany: 30/01/2012, 9:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
ona zdziwiona ze to co mi daje wystarcza mi na mleko i pieluchy - nie wiem w jakim swiecie ona zyje ale ona uwaza ze ja za 600 zł kupie mleko pieluchy i zostanie mi jeszcze nie wiadomo ile

Mialam Ci to juz pisac w poprzednim Twoim temacie. 600 zl nie starcza Ci na pieluchy i mleko? Lepiej nie mow o tym w sadzie, bo Cie wysmieje. Mleko to przy rocznych dzieciach ok. 60-80 zl na jedno. Zalezy jeszcze jakie mleko.. To moze 100 zl, juz tak liczmy. A pampersy? Ok. 100 zl na jedno. I to kupowalam oryginalne Pampersa. Czyli lacznie 400 zl..

Cytat:
bardzo chciałbym sie dowiedziec czy przy ewentualnym rozwodzie moge zazadac aby maz widywał sie z dziecmi tylko u mnie w domu i podczas mojej obecnosci??

Tak, mozesz o to wnosic. Maz moze tez wnosic o co chce, a sad zdecyduje jak bedzie lepiej.

Cytat:
czy jego rodzina moze sadownie zmusic mnie do tego abym dawała tam dzieci??

Rodzina meza ma prwao do kontaktow z dzieckiem. Moga zlozyc wniosek do sadu.

Cytat:
czy moj maz moze miec uatalone wizyty u mnie lub ewentualnie czy ja moge jezdzic z dziecmi tam?

Juz pisalam. Wnos tak jak uwazasz, ze bedzie lepiej i uzasadnij. Tak samo w kwestii kontaktow z rodzicami i rodzenstwem meza. Nie wspominaj, ze CIEBIE zle traktuja, bo Ty tu nie masz nic do rzeczy. Tu chodzi o dzieci, a nie o Ciebie.

Generalnie powiedz, ze zgadzasz sie na kontakty ojca, jego rodzicow i rodzenstwa z dziecmi, ale tylko w Twojej obecnosci, gdyz dzieci sa bardzo male, a rodzina meza ma przejawy agresji i poki co boisz sie im dac dzieci. Zaproponuj tez, ze z czasem jak dzieci podrosna i zobaczysz, ze rodzina meza zachowuje sie wobec nich dobrze, to zgodzisz sie na kontakty bez Twojej obecnosci. Nie wylewaj goryczy wobec meza i jego rodziny, bo sady tego nie lubia.
_________________
Nie odpowiadam na prv. Brak czasu.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
neli74



Dołączył: 14 Paź 2011
Posty: 16

PostWysłany: 30/01/2012, 12:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

załozyłam 2 tem poniewaz nie chciałam łaczyc 2 problemów razem. moze zle sie wyraziłam pieniadze ktore dostaje od meza na mleko i pieluchy starczaja ale co z reszta. poki co jestesmy małzenstwem i moj maz twierdzi ze chce ratowaz rodzine. ja mam blizniaki, sa po operacji i niestety jedza rózne potrawy, ale zawsze dodatkowo musza dostac mleko, nigdy nie sa wstanie zjesc porcji obiadku czy innych posiłków, jak mi dziecko zje 3 łyzeczki objadku po 5 godzinach przerwy od ostatniego posiłku to raczej nie jest najedzone - wtedy dodatkowo musze robic mleko. dla 2 dzieci miesiecznie kupuje co najmiej 20 paczek - to zalezy ile pija, jedna paczka starcza na półtora dnia innym razem tylko na 1, ale przecietnie te 20 paczek idzie, paczka kosztuje 15,99 czyli juz na same mleko idzie mi 320 zł moze jak na roczne dzieci to duzo mleka idzie ale niestety nie bede zabraniac dzieciom mleka skoro sa małe niejadki. jak chodzi o pieluchy tomkupuje róznie, orginalne pampersy na noc i na spacery a tak to zwykłe, miesiecznie idzie 8 - 9 paczek. paczka pieluch kosztuje 27 zł 6 paczek zwykłych i 3 pampersów to prawie tez 300 zł.jezeli chodzi o pieluchy ok moge zrezygnowac z pampersów i moze zmieszce sie w 200 zł ale jezeli chodzi o mleko to nie moge przejsc na najtansze. jak tylko skonczyłam karmic piersia i wiedziałm ze mleka pojdzie duzo to zaczełam od najtanszego, ale moje dzieci tego mleka nie toleruja, chcac nie chcac musialam zmienic na inne, w szpitalu po operacji polecili mi mleko, czasami kupuje inne, aby było troche taniej, ale musze kupowac takie aby dzieci tolerowały i nic im nie było. rodzina mojego meza tego nie rozumie. rodzina mojego meza to ze mnie zle traktuje to jedno, ale te dzieci tez nie sa dobrze traktowane, dzieci miały urodziny, zawiozłam osobiscie wraz z dziecmi zaproszenie dla dziadków, tylko dla dziadków, bo jego rodzenstwo mnie nie nawidzi i jak próbowalam wyciagnac reke do zgody to usłyszałam ze nie maja o czym ze mna rozmawiac a te dzieci ich nie obchodza, po takich słowach nie czułam potrzeby zapraszania jego rodzenstwa, dziadek jest sparalizowany wiec wiedziałam ze nie ma mozliwosci przyjechania, ale babcia tez nie przyjechała - uznała ze bez swoich dzieci sie nie ruszy - no ale przeciez jej syn był to mogła przyjechac - a nie zrobiła, atakuje mnie ze powinnam dac mezowi dzieci aby on z nimi u nich siedział aby ona mogła sie pobawic, a ile razy jest u mnie to siedzi na krzesle i patrzy sie jak oni sami sie bawia, albo chwyci na rece i trzyma - nie potrafi wziaść i pobawic sie z dziecmi, uwaza ze sa zamali na to aby cos mogło sie stac itd, nie mam nic przeciwko aby ona jako babcia przyjezdzała, ja moge jeździc do dziadka z dziecmi, ale nie mam ochoty aby dzieci widywały sie z jego rodzenstwem, ktore traktuje te dzieci tak jakby były obce, skoro jego rodzenstwo zabrało mi meza i tym dzieciom ojca to nie chce aby były dobrymi ciotkami, dzieci maja ponad rok a one widziałty jue 2 razy tak mnie nienawidza, nawet dla tych dzieci nie potrafia sie pogodzic, na swieta przez chwile siedzielismy razem - chciałam pojechac do dziadka, one wiedzac ze bede nawet malutkiej drobnostki po roku czasu nie mialy dla dzieci, a na rece chciały brac jakby cudowne ciocie były. czy one moga mnie sadownie do czegos zmusic?? juz mi sadem jego rodzina groziła, ze jezeli nie bede przyjezdzała dobrowolnie to sadownie mnie zmusza, boje sie, sama wychowuje dzieci, jest mi ciezko, i nie chce aby one miały zły wpływ, nie chce aby doszlo do tego ze beda buntowały dzieci ze to ja jestem zła matka ze to ja nie pozwalam na ich kontakty - ja probowałam naprawic chora sytuacje one nie chcaily wiec nie chce aby widywały sie z dziecmi - czy moge to wywalczyc. kocham swojego meza - nie wiem za co, skoro nie potrafi nas postawic na 1 miejscu ale chciałbym uratowac rodzine, ale jezeli rozejdziemy sie bo jego siostry mnie nienawidza i chca sie wtracac w nasze zycie to chciałbym aby wzieły sobie swojego brata a mi pozwoliły w spokoju wychowywac dzieci.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyFaktura korygująca onlineDarmowe strony