Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Ptoblem z ojcem alkoholikiem
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
gamer66



Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 5

PostWysłany: 15/08/2010, 23:45    Temat postu: Ptoblem z ojcem alkoholikiem Odpowiedz z cytatem

Witam, nie wiem czy ten post umieściłem w odpowiednim dziale, jeżeli nie to proszę o przeniesienie. Przepraszam, że tak się rozpisałem ale chciałem możliwie jak najdokładniej przedstawić moją sytuację. Problem jaki posiadam ja i moja rodzina dotyczy mojego ojca, który jest alkoholikiem. Moi rodzice są małżeństwem od 28 lat, i ten problem trwa od co najmniej takiego okresu. Ja sam odkąd pamiętam ojciec upijał się po kryjomu i następnie wszczynał awantury z moją mamą, siostrą mną i nawet swoimi rodzicami. Jak to bywa z alkoholikami, powody kłótni były błahe albo w ogóle ich nie było. Nigdy nie mogłem zaprosic kolegów a mama np. kupic jakiejś nowej rzeczy do domu, bo zawsze kończyło się to kilkudniową awanturą. Tak naprawdę nigdy nie czułem, że mam ojca, nic mu nie zawdzięczam oprócz nerwicy, zresztą tak jak moja siostra i mama. Wszystko co mam tak naprawdę zawdzięczam mojej mamie, która w 100% poświęciła się naszemu wychowaniu. Póki ja i moja siostra chodziliśmy do szkoły wstydziliśmy się tej sytuacji, dlatego nie podejmowaliśmy żadnych kroków żeby temu zaradzić. W ostatnich latach dojrzeliśmy jednak do tego, choć wiadomo oczywiście chcieliśmy tego uniknąć, ponieważ wiadomo, że nie są to miłe sytuacje. Kilkukrotnie była wzywana policja, która standardowo założyła ojcu jakąś niebieską kartę i tak naprawdę na tym się kończyło. Ojciec widząc, że nic mu nie grozi poczynał sobie coraz bardziej. W końcu została założona sprawa, która zakończyła się wyrokiem w zawieszeniu za znęcanie się psychiczne oraz ojciec otrzymał kuratora. Jeżeli następowała jakaś poprawa to na bardzo krótko, dosłownie kilka dni. Kurator odwiedzał nas dosyć rzadko i na nasze prośby o pomoc praktycznie nie reagował. W końcu udałem się do jego zwierzchnika (nie pamiętam dokładnie na jakim stanowisku), przez co zwiększył trochę swoje zainteresowanie naszą sytuacją. Po kilku miesiącach ojciec otrzymał ultimatum, musiał stawić się na 2 miesiące na leczeniu w szpitalu na oddziale zamkniętym. Matka jak zwykle wierzyła w jego nawrócenie i regularnie go odwiedzała. Niestety, po jakimś miesiącu od opuszczenie szpitala sytuacja wróciła do „normy”, a nawet uległa pogorszeniu. Lekarz, który się nim zajmował stwierdził później, że przez kilkanaście lat pracy nie miał nigdy tak trudnego przypadku. Oczywiście u ojca w pracy również zauważono, że ojciec ma problemy z alkoholem i straszono go zwolnieniem, tym bardziej że to było odpowiedzialne stanowisko. Kilkukrotnie go zwalniano, ale zawsze jakoś udało mu się wrócić. W końcu jednak miarka się przebrała i ojciec został zwolniony na dobre. To oczywiście pogorszyło sytuację jeszcze bardziej, ponieważ całymi dniami siedział pił i w domu wszczynał awantury. Moja mama jest od kliku lat ma poważne problemy ze zdrowiem, a ostatnio stwierdzono u niej raka. Oczywiście nie trudno się domyśleć, że w dużej mierze przyczynił się do tego stres spowodowany przez mojego ojca. Dlatego kurator i my, nie mając innego wyjścia musieliśmy posunąć się do ostateczności, chociaż oczywiście chcieliśmy tego uniknąć i nie było to dla nas łatwe. Ojciec miał kolejną sprawę w sądzie i dostał wyrok pozbawienia wolności 10- ciu miesięcy. Oczywiście podczas odsiadki dzwonił do mamy, ona pomagała mu wysyłając paczki. Niedawno wyszedł z więzienia i już pierwszego dnia zaczął pić i kłócić się, co zresztą trwa do dzisiaj. Sytuacja jest dramatyczna, stan zdrowia mojej mamy się pogarsza a najbardziej ten psychiczny. Naprawdę nie wiemy już co mamy robić, ale to nie może tak dalej trwać bo może skończyć się jakąś tragedią. Nikt z nas nie chce wysyłać ojca z powrotem do więzienia, ale okres tych 10- ciu miesięcy był najspokojniejszym okresem w naszym życiu. Dlatego proszę o jakieś konkretne porady, co możemy z tym zrobić. Z góry dziękuję za pomoc.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 15/08/2010, 23:45    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
jadlos
Moderator
Moderator


Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 2371
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16/08/2010, 16:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To zależy co Pani chce osiągnąć? Wyrzucić go z mieszkania/domu?
_________________
1. Do odpowiadania na zapytania służy forum. Nie udzielam użytkownikom odpowiedzi na zapytania wysłane przy pomocy PW, gg.

http://www.forumprawne.info/prawo_cywilne/informacje_o_forum_przeczytaj_zanim_zaczenisz_nas_obrazac_17298.html - WAŻNE!
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Gadu-Gadu
gamer66



Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 5

PostWysłany: 16/08/2010, 16:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie zależy mojej mamie żeby go np. wyrzuci z domu czy zrobi inna krzywdę tylko po prostu mieć w końcu spokój psychiczny
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jadlos
Moderator
Moderator


Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 2371
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16/08/2010, 19:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proszę nie odpowiadać mi bajkami typu "mieć spokój psychiczny", bo to załatwia się u psychologa. Pytam się: co chcecie zrobić z ojcem? Zamknąć w więzieniu, wyrzucić z domu, wysłać na leczenie, co? W jaki sposób mam pomóc Ci, skoro nie wiem, co chcesz osiągnąć?
_________________
1. Do odpowiadania na zapytania służy forum. Nie udzielam użytkownikom odpowiedzi na zapytania wysłane przy pomocy PW, gg.

http://www.forumprawne.info/prawo_cywilne/informacje_o_forum_przeczytaj_zanim_zaczenisz_nas_obrazac_17298.html - WAŻNE!
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Gadu-Gadu
gamer66



Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 5

PostWysłany: 16/08/2010, 21:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chodzi mi o to wlasnie zeby ktos mi doradzil co mozemy zrobic??ale widze ze zle trafiłem, bo ktos kto tego nigdy nie przerzył a ma wiedzy czysto teoretyczną to nigdy nie zrozumie mojej sytuacji...
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gamer66



Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 5

PostWysłany: 16/08/2010, 21:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zreszta człowieku nie pisz mi tu ze odpowiadam jakimis bajkami bo dla ciebie to moze byc bajka jesli nie masz pojęcia co to wogole znaczy spokoj psychiczny skoro nigdy nie znalazles sie w takiej sytuacji, za takie rady i wypowiedzi nie dziekuje i ich nie oczekuje
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jadlos
Moderator
Moderator


Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 2371
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 17/08/2010, 9:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadza się, nigdy takiego czegoś nie przeżyłem i Bogu za to dziękuję. Pomógłbym Ci, ale nie chcesz powiedzieć, co chcesz osiągnąć... Pytanie "co chcesz z ojcem zrobić?" nie było pytaniem ironicznym, tylko pytaniem, które ma mi powiedzieć, co mam wam doradzić.
_________________
1. Do odpowiadania na zapytania służy forum. Nie udzielam użytkownikom odpowiedzi na zapytania wysłane przy pomocy PW, gg.

http://www.forumprawne.info/prawo_cywilne/informacje_o_forum_przeczytaj_zanim_zaczenisz_nas_obrazac_17298.html - WAŻNE!
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Gadu-Gadu
gamer66



Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 5

PostWysłany: 04/09/2010, 16:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ok rozumiem, tyle że ja chciałbym również uzyskac informację co mogę zrobic bo nie wiem co jest możliwe w świetle prawa. sprawa jest dodatkowo skomplikowana poniewaz dom w którym mieszkamy należał do moich dziadków, rodziców ojca. Oboje od pewnego czasu już nie żyją ale ojciec nie podjął żadnych działan mających na celu przepisanie domu na niego, nie mówię juz o mnie czy mojej siostrze. Więc zasanawiam się jak to teraz wygląda, kto prawnie jest właścielem tego domu?? czy ojciec jeśli by chciał mógłby nas z niego wymeldowac?? czy ewentualnia ja albo moja siostra moglibyśmy ubiegac się o prawo włąsnosci do teg domu??bo ojcu zupelnie na tym nie zalezy i nie zdziwiłbym się gdyby ktos z jego rodziny wpadł na ten pomysl.Dodam, że ojciec nie ma rodzeństwa. Wracając do tematu głownego,czyli tego co można zrobic z ojcem, zeby miec wzgledny spokój w domu to poprostu nie mam pojecia jakie działanie można podjąc. Nie zalezy nam na tym, żeby go wyrzucic z domu i został bezdomnym bo pewnie tak by się to skończyło. Zastanawiam się czy nie zgłosic go znowu na jakies leczenie, chociaz osobiscie jestem pewien, że to nie poprawi jego zachowania, ale przynajmniej nie byl by go przez jakis czas w domu. A jego powrót do więzienia uważam za ostatecznosc chociaz wydaje sie dosyc prawdopodbny, poniewaz w ostatnim czasie sytuacja jeszcze bardziej sie pogorszyła. Ciągle pije i zachowuję się jakby był chory psychicznie, nie bede podawał przykładów. I jeszcze jedno, czy po jego powrocie do domu z więzienia nie powinien sprawdzic sytuacji w naszym domu np .jakiś kurator?? czy w obecnej sytuacji znowu mamy dzwonic na policję i zaczynac całą procedurę od nowa, tzn. niebeiska karta itp.czy udac sie do kogos innego? z góry dzieki za odp.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyBaza firmAnonse Inowrocław