Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
rozwód i sprzeczki i dzieci za granicą
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
żaneta



Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 4

PostWysłany: 26/08/2010, 23:46    Temat postu: rozwód i sprzeczki i dzieci za granicą Odpowiedz z cytatem

Witam serdecznie,
W 2007r wraz z partnerem wyjechaliśmy za granicę wraz z dziećmi(wówaczas 2,5r i 0,5r).Jak wiele par skożystaliśmy z możliwości.No i wyjazd miał zadziałać naprawczo na nasz 8-letni związek.,który jednak rozpadł się 1,5r temu.Ślubu nie mieliśmy więc jak to się mówi "jeden problem z głowy".Zarejestrowani byliśmy jako para bo na Islandii takie jest prawo.W momencie wyrejestrowania się z konkubinatu oczywiście jest pytanie dnośnie opieki nad dziećmi i ustalane są alimenty.Doszliśmy zgodnie do porozumienia,że opieka jest 50/50 a ex-partner zgodził się na minimalną kwotę alimentów płatną mi do ręki.Kiedy po 3 miesiacach nie dostałam pieniędzy,udałam sie do urzędu aby złożyć wniosek o otrzymywanie pieniędzy z funduszu.Teraz przynajmniej nie musiałam się martwić.Powstają jednak inne problemy.jednym z nich był wyjazd na wakacje do PL.Ex-partner bardzo chciał zabrać dzieci do PL na wakacje albo na Święta.Dałam mu do zrozumienia,zę opcja "świeta" były by lepsze dla nas bo zdążylibyśmy odłożyć jakieś pieniądze.Ale on jednak bardzo sie uparł aby były to wakacje(zaznacze tylko,że ta decyzja została podjęta w maju a wyjaz miał być w serpniu).Miałm pewne obawy z punktu widzenia finansowego ale on przekonywał mnei,żę przeciez jest jeszcze dużo czasu i zebym mu tylko pomogła kupić bilety a o resztę nie musze się martwić.Jak sie okazało za bilety zapłaciłam sama i na pobyt w Pl dzieci również sama zapłaciłam.Z tego co się orientuję kiedyś przynajmniej było tak,że jeśli ojciec chce zabrać dzieci na wakacje powinien to zwrobić we własnym zakresie nie oczekując od matki pieneidzy tylko dlatego,ze paci jej alimenty i dostaje zasiłek.Moim dziecim nie żałuję i nei pozwoliłabym aby im czegoś na tych wakacjach zabrakło dlaetgo dałam mu te pieniądze ale jak sie okazało on nei dołożył ani grasza i nawet podejrzewam,ze sam dla siebie kozystał z częsci tych pieniędzy.Poprosiłam go o zwrot przynajmniej połowy.Zaczeła sie klótnia i jak zwykle usłyszałam,żę przeciez dzieci dostają alimenta i zasiłek.(Tytaj zasiłek jest wypłacany raz na 3 mies).Powiedził,że ma dosyć kłótni ze mną i że myśli o powrocie do PL.On nie pracuje teraz i obecnie jest na zasiłku od 6mies.I teraz jest problem bo ja do PL nie chce wracac,nie dlatego,że mi tu dobrze ale dla dzieci.Dzieci od września ub.r uczęśzczają do przedszkola.U młodeszehgo dziecka stwierdzona i zdiagnozowana autyzm.Ma wspaniałą opiekę.W tym kraju dziecko jest na pierwszym miejscu i widać to gołym okiem.Samotne matki róznież są objęte opieką.Tu satć mnie na (teraz już) samodzielne wynajmwanie mieszkania,godziwe życie,wysłanie dzieci do przedzkola.W PL nie mam ani domu ani pracy i obawiam się,ze z dwójką dzieci cięzko będzie mi znaleść taką pracę aby zapewnić im dach nad głową,opłacić przedszkole(na które pewnie musiałabym długo czekać) i opąłcić opiekę do młodszego dziecka(bo z tego co wiem to takie dzieci musząw Pl przebywać w specjanych placówkach gdy tutaj uczęszczają normalnie do przedszkola ze wszystkimi dziecmi a podczas dnia mają zajęcia ze specjalistami).Ontego nie rozumie.Twierdzi,ze zasłaniam sie dziećmi aby tu zostać a ja poprostu nei chce aby moje dzieci miały takie życie w biedzie jak ja.On już nie pamięta nawet jak cięzko nam było z jednym dzieckiem,gdzie oboje pracowaliśmy i mieszkaliśmy u jego mamy.Uważa chyba tez że alimenty rozwiązuja wszytkie problemy.Chcę trzymac się tu nogami i rękoma ale chciałabym też wiedzieć na czym bym stała gdyby zdecydował się na powrót do kraju.
1.Jak wyglądałaby sprawa widzeń?Wyjazd był dobrowolną i wspólną decyzja.Rozeszliśmy się bez rozlewu krwi.On teraz przychodzi 2 dni w tygodniu i co drugi weekend.Twierdzi,ze jelsi wróci do PL to będe musiała pokrywa koszty wizyt(i nie jest tu mowa o wizytach raz do roku,na wakacje np, tylko częstszych) ponieważ swoim pobytem tutaj ograniczam mu kontakty z dziećmi.Zaznaczam tylko,ze nikt nie kaze mu wracac ani nei jest deportowany do PL.Zwykła tęsknota za rodziną i przyjciółmi,Ja tez oczywiście tak owych posiadam w Pl ale jak już wspomniałąm tu są lepsze warunki dla dzieci.
2.Jak wyglądała by sprawa alimentów?Alimenta ma tu orzeczone(bo tu z tego co wiem jesli nei ma zgrzytów to nei ma potzreby mieć sprawy,nawet nei wiem czy sa tu w ogóle sprawy sądowe o alimenta).Jeśłi wróci do Pl to czy będe musiał sie z nim sadzi w Pl bo on na pewno taką sprawę by mi założył.Jak to wtedy wygląda?Rozumiem i zdaje sobię sprawę,że nie dostanę tyle ile dostaję tutaj (bo w przeliczeniu wyszło by ok 1000zł,chociaż tutaj to nie jest az tak duzo).Twierdzi tez zawzięcie,ze mogę liczyć na góra 350zł na dwoje dzieci od niego.Czy to prawda?
3.Dzieci mają paszporty tymczasowe.Daje mi do zrozumienia,ze jak bedzie chciał to i tak wróce do PL bo po prostu nei wyrazi zgody na paszporty dla nich.(wazne do 08.2012).Wówczas starsze dziecko będzie juz w drugiej klasie a młodzsze bedzie kończyło przedszkole.

Mimo tego,żę staram się robić wszytko z myslao dzieciach i ich przyszłości czuje,że tak naprawdę mimo iz są pod moją opieką to on ma mnie w szachu.Nie wiem kompletnie co robić a głowa ju mi pęka od myślenia.Mam nadzieję,że zmieni zdanie jak znajdzie pracę ale wolę się dowiedzieć już teraz chociażby po to aby uniknąć kolejnych awantur o to kto ma rację.
Rozpisałam się ale chciałam przedstawić cały i dokładny obraz sytuacji.
Z góry dziękuje za odpowiedź.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 26/08/2010, 23:46    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4182
Skąd: Legnica

PostWysłany: 27/08/2010, 7:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie znam prawa jakie obowiązuje w Anglii. A Was takie obowiązuje. Napiszę jakby to wyglądało gdybyście byli w Polsce.

1. To on zdecydował się wyjechać poza kraj, więc nawet jak założy sprawę o zwrot kosztów jego przejazdu, to będzie to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, więc sąd raczej na to by nie przystał. Nikt mu nie każe się oddalać od dzieci, jest to tylko jego decyzja.

2. Może założyć sprawę o obniżenie alimentów, ale w miejscu zameldowania dzieci. Sąd w Polsce określa wysokość alimentów opierając się na kosztach utrzymania dzieci i możliwości zarobkowych ojca, a więc skoro było go stać, żeby płacić na dwoje 1000 zł, bo pracował w Anglii to niech tam wraca i dalej tyle zarabia, bo ma takie możliwości. Kwota 350 zł na dwójkę dzieci w tym wieku jest śmieszna.

3. Wcale nie potrzebuje Pani zgody ojca. Można wystąpić do sądu, żeby taką zgodę dał.

Podkreślam jeszcze raz, że tak wyglądałaby sytuacja wg prawa polskiego, ale Was obowiązuje angielskie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
żaneta



Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 4

PostWysłany: 27/08/2010, 15:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dziękuję za odpowiedź.On się upierał,że skoro matczynym krajem jest Polska i że na 100% będzie tak jak on twierdzi(z tą kwotą alimentów i z paszportami i że ja bede musiała na swój koszt przywozić mu dzieci).Byłoby to trochę krzywdzące dla mnie i dzieci i jakimś sensie tez ale gdyby to była prawda tobym musiała to zaakceptować.Dlatego wolałam się dowiedzieć jak jest w rzeczywistości i nie żyć w jego przekonaniach wziętych nawet nei wiadomo skąd.Bardzo dziękuję za odpowedź.Dowiem się w takim razie jak wygląda sprawa w prawie Islandzkim.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyFakturowanie onlineDarmowe ogłoszeniaRanking stron