 |
 |
 |
 |
|
 |
| Autor |
Wiadomość |
Aga25
Dołączył: 23 Sty 2012 Posty: 5
|
Wysłany: 24/01/2012, 18:08 Temat postu: |
|
|
Witam
Mam taki problem, w styczniu 2011 r. zmarł mój tata, który wynajmował lokal użytkowy pod działalność gosp. od spółdzielni mieszkaniowej. Sprawa w sądzie o nabyciu spadku odbyła się w kwietniu 2011 r. Spółdzielnia jeszcze w styczniu została poinformowana o śmierci mojego taty, ale stwierdzili, że nie muszą wiedzieć, że najemca nie żyje i w dalszym ciągu wystawiali faktury za lokal na osobę nieżyjącą. Do czasu rozprawy w sądzie o nabyciu spadku, tj. do kwietnia opłacałam lokal, ale po zasięgnięciu informacji od prawnika, że do chwili uprawomocnienia się sprawy o nabyciu spadku co nastapiło 20 maja spadek był niczyj, nie mogłam też wejść do lokalu, gdzie znajdował się towar, a więc bezpodstawnie płaciłam czynsz. Z powodu zaniedbania komornika skarbowego, spisał inwentarz dopiero w październiku a więc od maja do listopada, kiedy nastąpiło zdanie lokalu spółdzielni nie płaciłam za czynsz, gdyż uważam, że bezpodstawnie płacąc lokal od stycznia do maja wyrównałam rachunki ze spółdzielnią. Spółdzielnia natomiast myśli inaczej, karze mi zapłacić 1074,07 zł za bezpodstawne zajmowanie lokalu i straszy sądem. Kto ma rację ja czy spółdzielnia? Czy to, ze płaciłam za lokal od stycznia do maja nie ma najmniejszego znaczenia? Przecież nawet nie płacąc za lokal od stycznia do maja spółdzielnia nie mogła mnie eksmitować, bo do tego czasu towar był niczyj, nikt nie mógł wejść do lokalu i ruszać towar. Poza tym, uważam, że jeszcze w styczniu spółdzielnia powinna zażądać ode mnie akt zgonu ojca, a nie udawać, że o niczym nie wie i wystawiać faktury za nieboszczyka a teraz mnie straszy sadem.Proszę o odpowiedź, czy mam jakiekolwiek szanse wygrać w sądzie i kto ma rację?
Postanawiam:
1.Wydzielić dla powyższego postu osobny wątek o nazwie "Spór ze spółdzielnią".
<jadlos> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google AdSense

|
Wysłany: 24/01/2012, 18:08 Temat postu: Google AdSense |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
jurnalista Stały bywalec


Dołączył: 17 Paź 2011 Posty: 85
|
Wysłany: 26/01/2012, 12:35 Temat postu: |
|
|
Za dużo ogólników, za mało konkretów, ale spróbójmy:
1. Najem lokalu użytkowego nie wygasa w skutek śmierci najemcy, lecz podlega dziedziczeniu, tzn. że spadkobiercy wchodzą w prawa najemcy (tak orzekł Sąd Najwyższy w uchwale z 16.05.1996 r., sygn. III CZP 46/96).
2. To, że płaciłaś za lokal od stycznia do maja, oznacza tylko, że przyjmowałaś na siebie zobowiązanie (przyznawałaś się do niego). Skoro płaciłaś, spółdzielnię umiarkowanie obchodził stan faktyczny. Jeśli Ci zależało, należało przekzać za potwierdzeniem pismo do spółdzielni i dołączyć akt zgonu. Jak inaczej chcesz udowodnić, że spółdzielnia cokolwiek wiedziała?
3. Trudno coś więcej powiedzieć, nie wiedząc co orzekł sąd na rozprawie i jak podzielił spadek, tj. co Pani przypadło i co w związku z feralnym lokalem użytkowym.
4. Jeśli Pani nabyła spadek, to na Panią przeszły też prawa i obowiązki najemcy, tym samym zarzut bezpodstawnego zajmowania lokalu wydaje się chybiony, ale za czas do wypowiedzenia umowy najmu powinna Pani płacić czynsz. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga25
Dołączył: 23 Sty 2012 Posty: 5
|
Wysłany: 28/01/2012, 9:09 Temat postu: |
|
|
| Dziękuję za odpowiedź, ale jeszcze w styczniu byłam w spółdzielni poinformować o śmierci ojca, ale to oni nie chcieli aktu zgonu ani nie poinformowali mnie, że skoro nie chcę być w tym lokalu to powinnam złożyć wypowiedzenie umowy na piśmie. Spółdzielnia stwierdziła, że nie musi wiedzieć o smierci ojca i w dalszym ciągu wysyłała faktury na nieboszczyka. Ja będąc w rozpaczy po śmierci ojca, poszłam do spółdzielni dowiedzieć się co teraz będzie z lokalem, a oni zamiast udzielić mi konkretnych wskazówek (przecież ja nie muszę wszystkiego wiedzieć) woleli schować głowę w piasek, a teraz straszą mnie sądem. Nie mam też całej sumy żeby zapłacić od razu,a wyznaczyli mi termin do końca stycznia 2012 r., natomiast na pismo o rozłożenie na raty odpowiedzieli negatywnie. I co ja mam w tej sytuacji zrobić? Jeżeli spółdzielnia pójdzie do sądu i wygra, to ja będę karana? I jak sciągną dług skoro ja nie mam żadnych dochodów? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aga25
Dołączył: 23 Sty 2012 Posty: 5
|
Wysłany: 28/01/2012, 9:21 Temat postu: |
|
|
dodam, ze przyjęłam spadek z dobrodziejstwem inwentarza po 1/2 razem ze swoją mamą.
Nie rozumiem jednego zapisu z protokołu, a mianowicie "każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie" czy to się może tyczyć zaległości wobec spółdzielni? Ale w trakcie sprawy w sądzie o nabycie spadku nie było jeszcze żadnych zaległości wobec spółdzielni |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jurnalista Stały bywalec


Dołączył: 17 Paź 2011 Posty: 85
|
Wysłany: 28/01/2012, 11:33 Temat postu: |
|
|
Nie wiem ile Pani płaciła za lokal (jaki był czynsz), ale tenże czynsz jak rozumiem Pani płaciła za okres styczeń - maj, natomiast za okres czerwiec - listopad, pomimo tego, że umowa najmu nie została wypowiedziana, czynsz płacony nie był. Jak rozumiem od grudnia lokal wrócił do spółdzielni. Jeśli tak, to:
- niestety, spółdzielnia wykorzystała Pani położenie, niewiedzę, może być Pani zła; zgodnie z prawem weszła Pani (wspólnie z mamą, jeśli sąd dzielił po połowie) w prawa najemcy i skoro nie złożyła Pani za pokwitowaniem pisma nt. śmierci ojca oraz wypowiedzenia umowy, umowa dalej obowiązywała, do czasu jej wygaśnięcia lub rozwiązania (stąd chybiony zarzut spółdzielni bezpodstawnego zajmowania lokalu); jeśli nie posiada Pani dowodów (nagrania, pisma), że spółdzielnia działała w złej wierze, nic nie można już na to poradzić - nauczka na przyszłość, że kontakty z instytucjami tylko w formie pisemnej, niezależnie jak uprzejmi są obsługujący;
- sąd mówiąc o równym podziale kosztów sądowych miał na myśli koszty związane z postępowaniem o podziale spadku; przy każdym orzeczeniu lub wyroku sąd określa kto i w jakiej wysokości ponosi koszty postępowania sądowego, to normalne i nie ma przełożenia na cokolwiek więcej,
- przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, oznacza tyle, że jeśli odziedziczyła Pani majątek o wartości 10 000 zł, to za ewentualne długi ojca tylko do tej kwoty Pani odpowiada, tym samym gdyby ojciec przed śmiercią miał długi na kwotę np. 1 000 zł w spółdzielni, to spółdzielnia mogłaby dochodzić od Pani tej kwoty (tak samo jak i od matki),
- u Pani jest sprawa inna, ponieważ faktycznie swoim działaniem (tj. płaceniem czynszu) uznała Pani umowę najmu i ją kontynuowała, płacąc do maja i trudno następne zaległości traktować jako dług po ojcu,
- jeśli nie podpisywała Pani ze spółdzielnią żadnej odrębnej umowy (ani Pani mama), a umowa wygasła lub została wypowiedziana przez spółdzielnię (tylko względem kogo), to faktycznie obie z mamą jesteście współwinne spółdzielni wspomnianą przez Pani kwotę (równą jak rozumiem zaległemu czynszowi), ponieważ obie, solidarnie weszłyście w prawa najemcy, a spółdzielni obojętnie które z was zapłaci, aby otrzymać pieniądze,
- dość trudny stan prawny sprawia, że może Pani liczyć, że wyrok wraz z ewentualnym oddaniem sprawy do komornika nie nastąpi wcześniej niż za 2 - 4 miesiące, zatem skoro chce Pani rozłożenia długu na raty (a spółdzielnia się nie zgadza), czyli znów - w domyśle - dług Pani uznaje - proszę wpłacać na wskazane w spółdzielni (w piśmie) konto tyle, ile akurat Pani może, wskazując w tytule dokładnie za co Pani płaci oraz dopisując "kapitał - 1 rata" (a potem kolejne), w ten sposób widać Pani staranie o spłatę wierzytelności, ale też zanim sąd coś ostatecznie orzeknie może się okazać, że zostanie tego 600 zł, 200 zł, albo nic; przy ostatniej spłacie proszę dopisać "kapitał - płatność końcowa", a wszystkie dowody wpłaty starannie przechowywać wraz z wezwaniem do zapłaty określającym kwotę oraz nigdy oryginałów tych dokumentów nikomu nie przekazywać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
 |
|
Partnerzy Spis lekarzy Faktura proforma online
| © 2007 - 2012 ForumPrawne.info § darmowe porady prawne i pomoc prawna |
|
|