Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Kolizja drogowa z tirem
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
misio1771



Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 2

PostWysłany: 19/12/2011, 2:21    Temat postu: Kolizja drogowa z tirem Odpowiedz z cytatem

Witam,

kilka godzin temu uczestniczyłem w kolizji drogowej z tirem. A było to tak: jechałem droga krajowa nr 9 honda civic w odlegosci ok. >20 za tirem. Droga była prosta, ruch praktycznie zerowy. Tir jechał ok 40km/h wiec jechałem kawałek za nim zachowujac dosc bezpieczna odleglosc i zamierzałem wyprzedzić. Nagle kierowca tira zahamował gwałtownie i z całą siłą tak ze praktycznie w mgnieniu oka stanął w miejscu(nie jechało nic ani z przeciwka, ani przed nim), natychmiast wdepnąłem hamulec, niestety koła się zablokowały i auto wpadło w poślizg. Zdążyłem tylko wyprowadzić auto z poslizgu zeby nie wpakowac sie pod naczepe, ale niestety zahaczylem prawym blotnikiem o tył naczepy. Kierowca tira jak gdyby nigdy nic odjechał. Zdecydowalismy sie zadzwonic po policje. Panowie policjanci widzac chyba ze mam 19 lat szybko stwierdzili ze na pewno jechalem za szybko i za blisko(ok 40 km/h na 70, dwadziescia pare metrow od tira?). Dostałem mandat 300zl i 6 punktow karnych za spowodowanie kolizji drogowej. Moje pytanie brzmi: czy słusznie ? Wiozłem 3 pasazerow ktorzy potwierdzili to co powiedzialem policji jednak policjanci byli nieugieci. Wiem ze teraz juz przyjalem mandat i sie nie da nic z tym zrobic, ale chcialbym wiedziec dlaczego moja wina 'jest tak oczywista' i dlaczego policjanci niezainteresowali sie tym dlaczego kierowca tira nagle zahamowal i dlaczego uciekl z miejsca zdarzenia. Pozdrawiam i licze na odpowiedz.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 19/12/2011, 2:21    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 19/12/2011, 9:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Nie byliśmy na miejscu zdarzenia,może Pan wnieść wniosek o uchylenie tego mandatu do sądu, jeśli uważa Pan,że nie popełniono wykroczenia.

Zgodnie z art. 101 § 1 K.p.w. prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.

Jedynym kryterium stosowanym przy rozpoznawaniu takiego wniosku o uchylenie mandatu karnego jest zbadanie czy czyn za który został wystawiony mandat jest w świetle prawa wykroczeniem.

Cytat:
Przepis prawa

Art. 101. k.p.w.
§ 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
misio1771



Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 2

PostWysłany: 19/12/2011, 10:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dziękuje za odpowiedz. Mysli Pan ze takie odwołanie w zistniałej sytuacji ma szansę powodzenia czy moze lepiej pokornie zapłacić mandat? I jeszcze jedno pytanie: czy ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy jesli policja stwierdziła moją winę(uszkodzona jest tylko blacharka - prawy błotnik, reflektor i maska)?
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 19/12/2011, 11:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
To Pana decyzja.Ale koszty są znaczące w wypadku przegranej.
Sprawa rozpoznawana będzie w sądzie miejsca zdarzenia,więc pisanie wniosku,potem koszty dojazdów, a gdy sąd podtrzyma mandat,to jeszcze dojdą koszty postępowania sądowego.

Ubezpieczyciel zdaje się od tego jest,by wypłacał odszkodowanie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
robson
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 485

PostWysłany: 21/12/2011, 23:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W opisanym zdarzeniu, jak i w 99% takich winny zawsze jest kierowca jadący z tyłu. Nie ma znaczenia prędkość z jaką jechałeś. Odległość od poprzedzającego pojazdu nie jest dokładnie określona (tak jak np dozwolona maks prędkość). Musi ta odległość zawsze wynosić tyle, żebyś zdąrzył skutecznie zareagować. Nie zachamowałeś więc z tąd wniosek policjantów.
Przypominam, że dozwolone 70 nie znaczy, że z taką prędkością trzeba jechać. Należy ją zawsze najpierw dostosować do warunków na drodze (nie tylko tych atmosferycznych...)
Przed tirem mogło zdarzyć się wiele zmuszając go do gwałtownego hamowania, a ty niekoniecznie musiałeś to zauważyć. Większość tych samochodów zasłania sporą część drogi.
Mógł on nie zauważyć, że coś małego (np Civic) go drapnął przy naczepie, dlatego pojechał dalej.
Naprawa zależy od zakresu ubezpieczenia. Jeśli było samo OC to nie zwrócą za naprawę winnemu kolizji.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 22/12/2011, 0:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Robson fachowo zdiagnozował całe zdarzenie drogowe i już teraz bez cienia wątpliwości wiadomo,jak w sprawie postąpić.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyRanking stronTanie kwatery