Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Kolizja na parkingu
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
koris



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 2

PostWysłany: 27/01/2012, 17:42    Temat postu: Kolizja na parkingu Odpowiedz z cytatem

Witam!

Dnia dzisiejszego (w Szczecinie, przy ul. Żołnierskiej), miałam kolizję parkingową z lawetą. Sytuacja wygląda tak, że zaparkowałam skośnie na parkingu i tyłem musiałam wycofać na drogę wewnętrzną (śróduczelnianą, ponieważ było to na tzw. osiedlu uczelnianym, gdzie trzeba było wyjechać za bramę na ulicę) . Wsiadłam do auta i jednym kołem zjechałam z krawężnika, aby zobaczyć co się dzieje, bo zbytnio nie miałam widoczności. Zauważyłam lawetę i się zatrzymałam. Byłam naprawdę zdziwiona, że na takiej wąskiej drodze próbuje się przecisnąć taki wielki pojazd jakim jest laweta. Nieszczęście jednak się stało i laweciarz uderzył we mnie z takim skutkiem, że mam rozwalony lewy reflektor i zderzak. Wezwałam policję.. Po godzinie pojawiła się prewencja(nie drogówka), spojrzeli i ocenili (bez wysłuchania mojej relacji zdarzeń), że to moja wina. Posiadam świadka, który potrafi potwierdzić, że to nie jest moja wina, a laweta we mnie wjechała, nie odwrotnie, jak twierdzi policja. Jednak policjanci, nie byli nawet zainteresowani moim świadkiem. Musiałam kilka razy powtórzyć, iż ową osobę posiadam i łaskawie powiedzieli, abym z nim się skontaktowała. Wycenili całe zdarzenie na 500zł. To dość duża wysokość mandatu na owe zdarzenie, wyczytałam w internecie, ze grzywna za to jest 300zł. Jednak nie przyjęła mandatu i sprawa zostanie zgłoszona do sądu. Laweciarz jechał z jakąś kobietą, prawdopodobnie zagadał się i mógł nie zauważyć mnie. Jednak policjant, który przyjechał na zgłoszenie był bardzo nie uprzejmy, nie słuchał co mam do powiedzenia i jeszcze nie traktował mnie na tyle poważnie(ponieważ jestem młodą osobą) i stroił sobie ze mnie żarty (młody kierowca, kobieta, może Panią wyślemy na ponowny kurs?). Dodatkowo próbował mi udowodnić nieznajomość przepisów ruchu, na co odpowiadałam mu prawidłowo na pytania(próbował mnie ośmieszyć). Również po pojawieniu się mojego opiekuna, policja wobec niego była bardzo nieuprzejma i wyrządzała sobie żarty z jego osoby. Jednakże oburzyło mnie jego zachowanie i sprawa trafi do sądu. Jak wyglądają podstawy prawne owej sytuacji i jakie jest dalsze postępowanie?

Pozdrawiam.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 27/01/2012, 17:42    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 27/01/2012, 18:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Dalsze postępowanie jest takie,że policja przygotuje i skieruje wniosek do sądu, a tam przedstawia Pani swoje racje i dowody,w tym wnioskuje o przesłuchanie świadków zdarzenia,o ile nie zrobi tego policja w ramach przygotowywanego wniosku.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
koris



Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 2

PostWysłany: 27/01/2012, 19:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okej, z tego co się orientowałam to mogę za miesiąc oczekiwać wezwania do sądu. Jednak, czy istnieje opcja,że zostanie mi mandat cofnięty?
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 27/01/2012, 19:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Istnieje opcja.Od tego jest sąd by, dokonał kontroli tego zdarzenia.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyBaza medycznaKwatery