 |
 |
 |
 |
|
 |
| Autor |
Wiadomość |
Lucky610
Dołączył: 26 Lip 2010 Posty: 2
|
Wysłany: 27/07/2010, 22:03 Temat postu: Kolizja samochodowa jak z tego wyjść |
|
|
Witam. Niedawno miałem małą kolizję drogową. W wyniku tej kolizji najbardziej ucierpiałem ja a poszkodowany miał niewielkie straty. Do kolizji nie została wezwana policja gdyż poszkodowany uznał, że nie jest to konieczne; straty ma niewielkie. Moim samochodem udałem się do domu, mogłem nim jechać gdyż uszkodzenia nie były takie żeby nie odjechać na kołach. Poszkodowany także udał się do domu biorąc ode mnie jedynie nr tel. Po upływie 3 dni dostałem telefon od owego poszkodowanego że jednak ma straty w postaci uszkodzenia haka holowniczego( to wcześniej razem z poszkodowanym ustaliliśmy przed rozjechaniem się ). Ale nic więcej poza hakiem, a podczas rozmowy telefonicznej stwierdza także że uszkodzenia doznała klapa ( lekko się ociera tak powiedział) rozmowę zakończyłem doszliśmy do porozumienia miałem podjechać zobaczyć co i jak i ewentualnie ustalić koszty naprawy. Po upływie kolejnych 2 dni znów telefon i nowe uszkodzenia oderwany materiał na podsufitce do połowy samochodu, nie działający szyberdach i nie działające światła stopu. Równo tydzień po całym zdarzeniu pojechałem obejrzeć co i jak. A tu gościu co chwile wymyśla ( rozejrzałem się w samochodzie i doszedłem że spalony jest bezpiecznik od stopu; Tu pytanie czy w samochodzie podczas uderzenia w tył samochodu w hak może spalić się bezpiecznik Mi się wydaje że nie. Znajomy mechanik powiedział że gdyby świecił stop w momencie uderzenia w tył spaliły by się żarówki a nie bezpiecznik. Teraz nie wiem czy podczas tego uderzenia w ogóle świecił stop. Najlepsze jest to że facet wymyśla a kierowała samochodem jego żona jakoś wcześniej nic nie zauważyła nic poza hakiem i pojechała. Chciałem uregulować całe zajście przez zapłacenie z kieszeni za szkody czyli za hak i ocierającą się klapę ale on chce żebym to ja gdzieś zrobił. Takie pytanie czy mam naprawiać wszystkie rzeczy które sobie wymyślił czy tylko to co było ustalone na początku podczas kolizji. Tak sobie teraz myślę że lepiej chyba było wezwać policję dostać mandat i punkty a z OC zapłacić gościa i mieć spokój. Ja też nie chciałem policji gdyż szkody początkowo nie było a mam już 10 punktów na koncie. Co do winy to była moja ale może nie do końca może ten stop nie działał i nie widziałem że hamuje. To tyle opisywania .
Pytanie co zrobić w takiej sytuacji ? Proszę o porady jak wyjść z tego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google AdSense

|
Wysłany: 27/07/2010, 22:03 Temat postu: Google AdSense |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
robson Przyjaciel forum

Dołączył: 27 Lis 2008 Posty: 395
|
Wysłany: 31/07/2010, 0:21 Temat postu: |
|
|
Z tego co opisałeś, to wina na 99% jest twoja (niezachowanie bezpiecznej odległości)
Sugestia jest taka, że skoro masz znajomego mechanika, to może warto naprawić to co faktycznie mogło zostać uszkodzona podczas w/w kolizji i nic innego (bezpiecznik od stopu nie jest chyba dużym wydatkiem, przy zestawieniu naprawy haka i klapy)
Udokumentujcie to, co było naprawione, może być oświadczenie na kartce papieru. Do tego możesz zrobić zdjęcia przed i po naprawie. Jeśli jeszcze będzie miał uwagi poszkodowany, to trzeba będzie pofatygować się na policję. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
 |
 |
|
Partnerzy Faktury online Turystyka Panorama firm
| © 2007 - 2012 ForumPrawne.info § darmowe porady prawne i pomoc prawna |
|
|