Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Picie alkoholu przed sklepem i na posesji właściciela
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
bernadettak27



Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 8

PostWysłany: 25/07/2010, 23:51    Temat postu: Picie alkoholu przed sklepem i na posesji właściciela Odpowiedz z cytatem

Mieszkamy na wsi. Mamy problem z sąsiadem który powadzi sklep obok naszego domu. Głównymi klientami są wiejscy pijaki-menele którzy dzień na dzień przychodzą do sklepu ,kupują pia i spożywają je na posesji właściciela który mieszka na przeciw tegoż sklepu. Ponieważ nie można spożywać na terenie sklepu alkoholu, pozwala im pić na swoim podwórku. Problem polega na tym że każdego dnia od popołudnia a czasem nawet od południa pijaki piją tam alkohol i zachowują się bardzo głośno. Nie można otworzyć okno ponieważ to podwórko jest tuż naprzeciwko naszych okien i wszystko słychać do domu. Często piją do późna nawet do 23 godziny i później. Nie można spać bo wszystko słychać. Niewysypiamy się, ciągle słychać w domu, na podwórku gwarę pijanych meneli wiejskich, którzy się przemadrzają i wulgarnie wysławiają. Co w takiej sytuacji robić?Nie chcielismy nic z tym na początku robić bo nie chcieliśmy z sąsiadami zyć w konflikcie ale teraz naprawdę już nie mamy do tego nerwów. Ciągle te pijaki w naszych okolicach się kręcą, hałasują i sikają po fosach. Proszę poradźcie co robić.Gdzie uderzyć po pomoc.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 25/07/2010, 23:51    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
bernadettak27



Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 8

PostWysłany: 25/07/2010, 23:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bernadettak27 napisał:
Mieszkamy na wsi. Mamy problem z sąsiadem który powadzi sklep obok naszego domu. Głównymi klientami są wiejscy pijaki-menele którzy dzień na dzień przychodzą do sklepu ,kupują piwa i spożywają je na posesji właściciela który mieszka na przeciw tegoż sklepu. Ponieważ nie można spożywać na terenie sklepu alkoholu, pozwala im pić na swoim podwórku. Problem polega na tym że każdego dnia od popołudnia a czasem nawet od południa pijaki piją tam alkohol i zachowują się bardzo głośno. Nie można otworzyć okno ponieważ to podwórko jest tuż naprzeciwko naszych okien i wszystko słychać do domu. Często piją do późna nawet do 23 godziny i później. Nie można spać bo wszystko słychać. Niewysypiamy się, ciągle słychać w domu, na podwórku gwarę pijanych meneli wiejskich, którzy się przemadrzają i wulgarnie wysławiają. Co w takiej sytuacji robić?Nie chcielismy nic z tym na początku robić bo nie chcieliśmy z sąsiadami zyć w konflikcie ale teraz naprawdę już nie mamy do tego nerwów. Ciągle te pijaki w naszych okolicach się kręcą, hałasują i sikają po fosach. Proszę poradźcie co robić.Gdzie uderzyć po pomoc.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
robson
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 395

PostWysłany: 31/07/2010, 0:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w pierwszej kolejności: sugerowałbym ugodę z sąsiadami prowadzącymi sklep ( wydzielenie innego miejsca "ogródka" przy sklepie gdzie mogliby spożywać, odgrodzoneg) przede wszystkim próbę rozmowy z nimi.
w następnej kolejności, jeśli tamto nie przyniesie skutku, wzywać policję, z uwagi na notoryczne zakłucanie spoczynku nocnego, używanie słów wulgarnych, nieobyczajne wybryki. Pouczenia policji lub kilka mandatów za wykroczenia pijaczków powinny oduczyć zachowania, które jest uciążliwe.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bernadettak27



Dołączył: 25 Lip 2010
Posty: 8

PostWysłany: 31/07/2010, 6:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedź Smile
Co do ugody i porozmienia z sąsiadem, niejednokrotnie próbowaliśmy. Rozmawialiśmy z nimi. Efekt był widoczny 1-3 dni. Po czym od nowa było to samo. Oczywiscie tyle dni było oburzenie i obraza jak można było im zwrócić uwagę. Po ostatniej prośbie z nasej strony przez dwa dni był na tyle spokój że nie siedzieli do 22h czy 23h tylko do 21h. Jednak jest to bardzo uciążliwe bo nie można normalnie żyć. Nie można otworzyć okna bo tą wrzawę słychać do mieszkania.
Spróbujemy w ostateczności wezwać policję ale czy można ją wezwać przed 22H czy dopiero po????
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
robson
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 395

PostWysłany: 03/08/2010, 21:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Art. 51 kw stanowi o zakłuceniu spokoju publicznego i ciszy nocnej, określając jakby dwa różne (aczkolwiek z pozoru podobne do siebie) wykroczenia.
Jednym jest "zakłucenie spoczynku nocnego" - każdorazowo w godz 22 - 6 jeśli wystąpią hałąsy, a są osoby, które czują się poszkodowane - jest popełniane wykroczenie. Można zatem za każdym razem po 22 żadać ukarania sprawcy. Policja ukarać może w dwojaki sposób: upomnieniem lub mandatem (wg taryfikatora 200zł). Może także spożądzić wniosek o ukaranie do sądu. Kruczek tutaj jest taki, że za każdym razem musi być osoba poszkodowana ujęta w dokumentacji.

Innym wykroczeniem jest zakłucenie spokoju publicznego. Może ono wystąpić także przed 22, pod warunkiem jw., że jest osoba poszkodowana, a ponadto zakłucenie ma charakter ciągły lub narastający przez co jest bardziej uciążliwe. Jeśli są to głośne krzyki i śpiewy, i do tego wulgaryzmy - to raczej będzie to zakłucenie spokoju publicznego.

To tak b. ogólnie o art. 51kw.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyKatalog lekarzyStrony internetoweOgłoszenia matrymonialne