Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Wrabiają mnie w winę spowodowania wypadku
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
kcytrus



Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 3

PostWysłany: 20/01/2012, 13:11    Temat postu: Wrabiają mnie w winę spowodowania wypadku Odpowiedz z cytatem

Piszę w imieniu męża, który jest kierowcą
Popołudniu jak jeszcze był w pracy dzwoni do niego policja i mówi , że ktoś wpadł samochodem dostawczym w rów i uderzył w drzewo dlatego, że mój facet jechał niby środkiem drogi, a tamten nie miał jak się zmieścić. Mój mąż w pierwszej chwili myślał że to jakaś pomyłka, że to nie chodzi o niego. Świadek (samochód jadący niby za moim mężem) podał jego numery rejestracyjne samochodu. Razem z kolegą z którym jeździł pojechali tam na komendę złożyć zeznania, że nic nie wiedza na temat, bo nie mieli żadnej takiej sytuacji o której informowano ich przez telefon. Owszem przejeżdżali tamtędy między 7 a 8 rano ale nic takie się nie działo, w lusterku też nic takiego nie widzieli. Było ślisko dlatego jechał 30-40km/h w maxie bo nie szło szybciej.
Policja spisała zeznania męża i jego kolegi, sprawdzili ich alkomatem, obejrzeli auto, na którym nie ma żadnych sladów kontaktu z tamtym samochodem, to również zostało wpisane.
I teraz oboje martwimy się co może być z tą sprawą, co mu grozi, bo przecież jest słowo przeciw słowu. A kierowca zawodowy nie może być karany przez sąd za wykroczenia drogowe. Wogóle nie wiemy co w tej sytuacji zrobić, jak postępować itd. Na komendzie po złożonych zeznaniach powiedzieli mu, że jak znajdą twarde dowody to sprawę skierują do sądu.
Czy może być tak że będą chcieli nałożyć mandat? Wtedy nie chcemy przyjąc mandatu, bo z jakiej racji ma się przyznawać skoro on tego wogóle nie zrobił !!! A ponadto nie wie o co chodzi !
Jak ta sprawa może się skończyć? Czym to grozi? Jak postąpić?
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 20/01/2012, 13:11    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 20/01/2012, 13:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.Postąpić w jeden tylko sposób - mówić organom procesowym prawdę.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kcytrus



Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 3

PostWysłany: 20/01/2012, 19:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest oczywiste, że mówić tylko prawdę. Zastnawiam się tylko czy w takiej sytuacji jest łatwo człowieka wrobić w coś czego nie zrobił. Słyszałam, że policja robi coś na zasadzie obupólnej winy gdzie dwie strony są winne. Od tego również chcielibyśmy się odwołać, bo tu żadnej winy nie ma mojego męża, więc nie ma zamiaru za to odpowiadać. Czy jest szansa w takiej sytuacji na wygraną?
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 20/01/2012, 20:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
My nie jesteśmy wróżkami,by przepowiedzieć Pani,czy policja znajdzie,czy też nie znajdzie dowody na faktyczny przebieg zdarzenia,ani też, by znać jego przebieg.Skoro mąż nie wie nic o takim zdarzeniu, to nie powinno być problemów. Natomiast proszę zważyć,że ten kierowca podający n-ry męża też nie wymyślił ich sobie z sufitu.
Wszystko zatem zależy od tego,czy i jakie zostaną w sprawie zebrane przez policję dowody.Tymi dowodami będą tutaj zeznania wszystkich osób związanych z tą sprawą.
Policja nikogo nie wrobi,bo nie od tego jest,natomiast w wypadku gdyby ukarano męża mandatem, to jak najbardziej można go nie przyjąć i sprawę wyjaśniać w sądzie.

Sama Pani napisała :
Cytat:
Na komendzie po złożonych zeznaniach powiedzieli mu, że jak znajdą twarde dowody to sprawę skierują do sądu.


Twarde dowody to nie jest przypisywanie komuś obopólnej winy,tylko dowody świadczące o popełnieniu przez sprawcę określonego czynu.Trzeba poczekać na te dowody.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kcytrus



Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 3

PostWysłany: 20/01/2012, 22:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Owszem zgadza się, ze numery rejestracyjne nie bierze się z sufitu ale ktoś mógł spisać je nawet jak maż stał pod sklepem i się rozładowywał, a potem powiedział, że jechał za mężem. Skąd mam taką pewność że tak nie było, a facet niby w aucie to znajomy poszkodowanego?
Wiele słyszałam o dziwnych sytuacjach w których ciągano nie winną osobę, stąd moje przerażenie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz J. - WSUS Poznań
Moderator
Moderator


Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 3282
Skąd: Poznań

PostWysłany: 20/01/2012, 22:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Proszę ufać w uczciwość policji,bo nie dała ona żadnego powodu do tego w tej sprawie,by mieć jakiekolwiek podejrzenia.Wykonują rutynową robotę.

Powiedzieli,że jak zbiorą dowody,będą dalsze działania.

Nie jest pewne ani to,że zbiorą dowody, ani to,że jak je zbiorą, to będą to dowody przeciwko mężowi,ani wreszcie to,że jak będą przeciwko mężowi, to przekonają one sąd.

Trzeba czekać. Jak coś w sprawie będzie - to napisać.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyNoty obciążenioweBaza firm