| Autor |
Wiadomość |
Tom Stały bywalec
Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 57 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: 14/02/2008, 14:33 Temat postu: Próbka towaru a licencja |
|
|
| Witam, mam pytanie - czy na próbki towarów sprowadzonych np z chin muszę również mieć licencję. Tzn chodzi mi o styację gdy już na miejscu w polsce organ celny dokonuje kontroli czy towar nie narusza przepisów prawa własności intelektualnej to czy muszę mieć dokument od producenta że ma on na te produkty licencje? będe wdzieczny za każdą podpowiedź. (z podaniem podstawy prawnej) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Google AdSense Stały bywalec

|
Wysłany: 14/02/2008, 14:33 Temat postu: Google AdSense |
|
|
|
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadeusz Stały bywalec
Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 162 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 14/02/2008, 14:38 Temat postu: |
|
|
| O jaką licencję ci chodzi? licencje importową (czyt. Kontyngent)? czy też licencję na używanie zastrzeżonych znaków towarowych? jeśli to drugie to jak najbardziej. Niezależnie czy kupujesz tzw próbki (czyli 1-2 sztuki w celu sprawdzenia jakości) czy też ilości hurtowe, sprzedawca zobowiązany jest na żądanie wskazać odpowiednie licencje i zezwolenia (w przypadku posrednika) na używanie zastrzeżonych znaków towarowych. Chyba że jest producentem więc przedstawia certyfikat legalności naku towarowego, patent itp. Z doświadczenia dodam, że w chinach występuje proceder celowego wprowadzania w błąd kupujących. Pośrednicy lub (jak się podają) producenci zapewniają, że dostarczają wszelkie dokumenty. Po niekąd jest to prawda bo dostarczają faktury, listy przewozowe, licencje eksportowe konieczne do uzyskania licencji importowej itp). Jednak na legalnośc znaków towarowych dokumentów nie mają. Wiele firm oferuje certificate of origin (często mylnie interpretowane jako certyfikat oryginalności, legalności). A jest to zwykły certyfikat pochodzenia towaru. Zatem lepiej sprawdzić firmę pod kontem dostarczenia wszelkich dokumentów. Jeśli w jakiś sposó się starają wykręcić - zapomnij, handlują podróbkami i z pewnością w przypadku kontroli na granicy legalności żadnych dokumentów ci nie przyślą. A z pewnością w regulaminie mają zapis o tym, że wszelkie formalności importowe leżą po stronie kupującego. W konsekwencji zostajesz sam z podróbkami na granicy a to dobrze zakończyć się nie może. . . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|