mario7444
Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 5
|
Wysłany: 09/05/2008, 13:32 Temat postu: Jak Państwo myślą wygram czy nie? |
|
|
Witam serdecznie. Mam prośbę do Państwa o ocenę sytuacji, bo jestem naprawdę już zakręcony. Jedni mówią tak , drudzy inaczej.
W 2006 roku zmarła moja babcia która była wdową po dziadku. Jak zmarł dziadek nie było podziału spadku. Babcia miała dwóch synów, mojego ojca (nie żyje) oraz wujka żyje do tej pory. Jako jedyny syn mojego ojca, powinienem dziedziczyc ustawowo. Dowiedziałem się w wydziale ksiąg wieczystych że babcia za życia przepisała swoje mieszkanie w akcie darowizny wnuczce (córce żyjącego wujka), bez zaliczenia na schedę spadkową. ponieważ babcia nie zostawiła testamentu, oraz w/w mieszkanie było jej jedynym dobytkiem, stwierdziłem że nie ma sensu składac wniosku o nabycie spadku. Założyłem odrazu sprawę o zachowek,czyli zapłatę od darowizny (mieszkania) ponieważ jako osoba która dziedziczyłaby ustawowo jestem pokrzywdzony. Wniosek o zachowek został przez Sąd przyjęty, i odbyły się już wszystkie sprawy. Teraz w maju ma odbyc się tylko posiedzenie w sprawie wyroku. Oczywiście na sprawach było wesoło, ponieważ kuzynka wynajęła adwokata i zrobiła ze swojej mamusi obrońcę posiłkowego, a sama nie była na ani jednej sprawie. Odpowiedż na mój pozew, i cała linia obrony to to że nie działałem wg. zasad współżycia społecznego. Oczywiście to stek kłamstw. Jej świadkowie opowiadali że nie odwiedzałem babci, nie opiekowałem się Nią itp. Przedstawili pisma z kościoła , od lekarzy, z opinią że tylko oni opiekowali się babcią. (za pieniądze można wszystko załatwic). Moi świadkowie mówili że odwiedzałem babcię, z własnych środków kupowałem jej zakupy lekarstwa itp (zgodnie z prawdą). Rodzice kuzynki dali babci pieniądze na wykup mieszkania na własnośc. Ja nie mam adwokata i walczę sam. Teraz mam pytanie jaki może byc wyrok, czy mogę wygrac czy chyba przegram. Dziękuję za odpowiedż. |
|