nisiaczeQ
Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 6
|
Wysłany: 10/05/2008, 21:37 Temat postu: Zmiana sposobu widzeń ojca z dzieckiem. |
|
|
Witam.
W marcu miałam sprawe o ustalenie widzeń dziecka (2 latka) z ojcem. Za namowa sądu doszliśmy do ugody, iz ojciec ma widzenia z dzieckiem w każdą I i III sobote miesiaca oraz w II niedziele miesiaca oraz w kazde swieta (nie pamietam dokladnie jak bo to bylo tak pokrecone cos z latami parzystymi i nieparzystymi, z I i II dniem swiat), zas w IV niedziele miesiaca ja mam z dzieckiem jezdzic do niego. I te WSZYSTKIE spotkania maja odbywac sie w godz od 12-18!!! Ale i tyle nie wysiedzi z dzieckiem. Najdluzej byl do 16, bo zawsze cos mu wypada, to jakies spotkanie, bo nagle ktos zadzwonil, a to znowu trzepanie dywanow. Na moja korzysc wyszlo tylko tyle, ze widzenia odbywaja sie pod moja obecnosc.
Niestety nie wywiazuje sie on z ustalonych terminow. Byl tylko 1 raz w marcu ( i to jeszcze w dniu, w ktorym nie mial widzen). Odlozylam wiec swoje plany i bez problemu umozliwilam mu spotkanie.
Drugi raz byl w kwietniu, niestety pomylily mi sie dni (gdyz do dnia dzisiejszego Sąd nie przesłał mi protokolu ) wiec pojechalam sobie akurat w ten dzien z coreczka nad jezioro.
W I sobote maja napisał mi ze przyjedzie, czekałam z dzieckiem na niego, a on NIE PRZYJECHAŁ ;/ Zawalił mi i dziecku dzien, a przeciez moglam sobie pojechac nad wode gdzies z coreczka, bo przeciez jest juz cieplo. A chce zapewnic Jej troche zabawy, a nie czekanie na tatusia, który sie nei pojawia. Kazdy weekend w ten sposob mamy zawalony ;/
Alimenty placi jak chce. Mam przyznane przez Sad na dziecko 300zł biezacych alimentów (w styczniu nei zaplacil, luty placił całośc, potem rzucał po 250 zł) oraz wyrokiem Sądu orzeczenie 1500zł zaległych alimentów za rok 2006-2007. Niestety od stycznia w ogole ich nei uiszcza, wiec zalega 1050zł.! no i odsetki (od wszystkich alimentow) o ile komornik je sciagnie (w co watpie, gdyz jest bardzo nieprzyjemny i uciazliwy). komornikowi powiedzial ze nie pracuje, tymczasem na gg codziennie daje opisy ze jest w pracy Komornik rozklada rece mowiac ze nei ma skad sciagnac ;/
W ogole nie ineteresuje sie dzieckiem, nie spyta jak sie czuje, nie wie ile wazy, ile ma wzrostu, co lubi jesc, co robic, jaka jest Jej ulubiona zabawka, rozmiar buta, NIC!!
W zwiazku z tymi faktami chcialabym udac sie do Sadu o zmiane widzen ojca z dzieckiem. Jest cieplo, chcialabym dziecku zapewnic rozrywke, pojechac gdzies na weekend, chociazby nad wode. Moi rodzice chca nas zabrac na wakacje, ale nie mozemy, gdyz kazdy weekend mamy czekac na ojca dziecka, ktory i tak sie nie pojawia, albo pojawia sie raz w miesiacu. A w ktory dzien? Tego nigdy nie wiadomo
Dodam rowniez ze on cpa, nazywaja go grass, wzial sobie teraz psa rasy Amstuff (wiec boje sie jezdzic do niego z dzieckiem gdyz jest to grozna rasa, a dziecko nigdy nie mialo kontaktu z tym psem, a nie jest to maly pies tylko juz odchowany), nazwał psa HERA, co rowniez swiadczy o jego "zafascynowaniu" naroktykami.
6 czerwca mamy sprawe rozwodowa.
1. Czy czekac do zakonczenia sprawy rozwodowej czy mozna skladac juz pozew o zmiane sposobu widzen?
2. Czy sa szanse aby sad zgodzil sie na zmiane widzen z weekendów na np. jakis dzien w tygodniu? I w zupelnie innych krotszych godzinach?
3. Jak napisac takie pismo do Sadu?
Bardzo prosze o rady, ktore bylyby na korzysc dziecka i moja. _________________ najgorsza pośród złych ;] |
|