Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Rejestracja     Szukaj     Nowe posty     Pomoc     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Wypadek samochodowy
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Kuczus



Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 3

PostWysłany: 23/01/2012, 11:04    Temat postu: Wypadek samochodowy Odpowiedz z cytatem

Witam, mam pytanie odnośnie wypadku samochodowego.

Otóż 31 grudnia mieliśmy wypadek samochodowy, auto wpadło w poślizg i wjechaliśmy na drugi pas, a dokładniej staneliśmy na nim prostopadle do toru jazdy i auto nadjeżdżające z góry uderzyło prosto w nasz bok, mam jeszcze aktualnie złamaną miednicę w miejscach łonowych na 4 części (byłem pasażerem) i moje pytania to:
1) Ile należy się odszkodowania za połamanie miednicy?
2) Nie wiem, czy kierowca miał zapłacone NW, ale wiem, że miał OC i AC i teraz, czy mam szansę ubiegać się o jakieś odszkodowanie?

dodam, że kierowca nie wie, czy zapłacone miał NW bo strzaskał auto ojca i nie gadają ze Sobą, więc nie potrafimy się dowiedzieć.

Z góry dziękuję za pomoc:)
Pozdrawiam Kuczuś~
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Google AdSense

Google




Wysłany: 23/01/2012, 11:04    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
jurnalista
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 85

PostWysłany: 24/01/2012, 23:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jako pasażer ma pan prawo do odszkodowania oraz zadośćuczynienia, pytanie tylko kto będzie płacił. Skoro to był wypadek, sprawa trafi do sądu. Jeśli dowody nie budzą wątpliwości (wiadomo czyja wina, sprawca się przyznaje, okoliczności zdarzenia nie budzą wątpliwości), pozostaje panu:
1. Albo do sprawy karnej dołączyć wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie od sprawcy (tego nie polecam).
2. Albo zwrócić się z roszczeniem do ubezpieczyciela sprawcy (z polisy OC) - NW nie ma tu nic do rzeczy (co polecam).
Co do połamanej miednicy, to za sam fakt połamania miednicy odszkodowania nie ma, ale ma pan prawo do zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu w związku ze złamaniem miednicy. Jaki? Trudno powiedzieć. Nie wiemy czy ma pan złamany przód, czy tył miednicy, jak bardzo będzie pan w związku z tym upośledzony. Firmy szacują od 5% (w drobnych pęknięciach przednich) do 45% (przy ciężkich złamaniach strony tylnej). Inna sprawa, że 1% może być wart 500 zł lub 3000 zł i to tu jest największy spór między poszkodowanym, a ubezpieczycielem.
Walkę z ubezpieczycielem zacząć może pan już teraz. Nadmienię, że ma pan prawo do:
- odszkodowania za zniszczone mienie,
- zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu,
- zadośćuczynienie za inne straty natury moralnej, społecznej, psychicznej,
- pokrycia wszelkich kosztów leczenia i rehabilitacji (polecam zbierać wszelkie faktury, rachunki, paragony),
- renty wyrównawczej (pod pewnymi warunkami),
- renty na zwiększone potrzeby (pod pewnymi warunkami).
Proponuję nie korzystać z wykwalifikowanych firm odszkodowawczych, które mogą wokół pana zacząć krążyć, gdyby to było w UK, to byłoby warto, w Polsce to od 30 do 40% odszkodowania (realnie). Warto powalczyć samemu, zwłaszcza, że w internecie znaleźć można już niemal wszystko, trzeba tylko trochę chęci. Gdyby jednak decydował się Pan oddać sprawę firmie, proponuję najpierw przeczytać umowę - ze zrozumieniem i nigdy nie wierzyć na słowo.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kuczus



Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 3

PostWysłany: 25/01/2012, 10:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje złamania to:
Wieloodłamowe złamanie kości miednicy S32.5
Złamanie gałęzi górnej i dolnej obu kości łonowych
złamanie kości krzyżowej wieloodłamowe
złamanie żebra X prawego
stłuczenie nerki prawej
stłuczenie pęcherza moczowego
Anemia
Stan po chłoniaku jelita.

Chce oddać to w ręce firmy, bo też bardzo sam się w tym nie odnajdę.

Nadal się leczę, wypadek był 31 grudnia, więc jeszcze to pewnie potrwa sporo, więc czy opłaca się spór zaczynać teraz, czy też poczekać do końca leczenia?
Sprawcą wypadku do dziś nie wiadomo kto jest, nic nie przyszło z komisariatu, żadnych mandatów nic nie ma mój kolega, który kierował, nie wiem natomiast jak to jest z tym typkiem co wjechał w nasz bok.
Wszystko dowiem się prawdopodobnie w piątek, bo mama pójdzie na komisariat zebrać notatkę z tego wypadku.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jurnalista
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 85

PostWysłany: 26/01/2012, 12:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Z firmą odszkodowawczą proponuję się nie śpieszyć. Co nagle, to po diable, a po podpisaniu umowy czasem trudno bezpłatnie ją rozwiązać. Z tym Pan zawsze zdąży i na każdym, podejrzewam długim, okresie walki o odszkodowanie będzie Pan mógł po pomoc takie firmy wystąpić.
2. Jeśli dobrze rozumiem, to kolega w wyniku swoich manewrów stanął w poprzek pasa ruchu z przeciwnego kierunku. Jadący pojazd nie wyhamował przed przeszkodą na jego pasie (czyli przed autem, w którym pan był) i uderzył w bok. Jeśli tak i jeśli nie było innych nadzwyczajnych okoliczności, to winnym będzie pański kolega.
3. Notatka bardzo się przyda, trochę wyjaśni. Policjanci będą prowadzili dochodzenie w sprawie wypadku drogowego. Będzie Pan przesłuchiwany w charakterze pokrzywdzonego i pytany, czy oprócz ścigania i ukarania sprawcy wypadku, chce pan także na etapie sprawy karnej żądać od razu od sądu zasądzenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Tego nie polecam (za długo opisywać dlaczego).
4. Ocena stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu będzie możliwa po zakończeniu leczenia (więc w pana przypadku za wiele miesięcy). Do tego czasu spekulowanie nt. wysokości zadośćuczynienia nie ma sensu.
5. Kiedy wystąpić do TU z roszczeniem? Kiedy uprawdopodobni się kto jest sprawcą, a dzieki temu będzie można ustalić właściwe TU, które bierzez z tytułu OC odpowiedzialność za skutki zdarzenia. Notatka może już sporo wyjaśnić.
Anemia i stan po chłoniaku jelita to raczej bez związku z wypadkiem?
Na dziś jedna rada: proszę nie podpisywać żadnych ugód ani nie podpisywać umów lub pełnomocnictw, na podstawie których ktoś mógłby podpisac ugodę w pana imieniu. W razie szczegółowych pytań, polecem prv.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kuczus



Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 3

PostWysłany: 26/01/2012, 18:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chłoniak nie jest skutkiem wypadku, Anemia już natomiast tak, miałem przetoczone 6 jednostek krwi.

Czyli zaczekać ze wszystkim, aż do końca leczenia?

Pytanie jeszcze jedno, czy muszę na winowajce wypadku zeznawać, czyli chcieć go ukarać, czy nie? bo jest to kolega i stało się to przypadkowo... i czy w przypadku, gdybym w sądzie nie wystąpił przeciwko niemu, mogę potem starać się o odszkodowanie?
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jurnalista
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: 17 Paź 2011
Posty: 85

PostWysłany: 27/01/2012, 8:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po kolei:
1. Jedna sprawa to sprawa karna ws. wypadku drogowego w wyniku którego Pan doznał uszczerbku na zdrowiu. Ta sprawa trafi do sądu, gdzie będzie Pan miał rolę pokrzywdzonego - świadka lub, jeśli taka będzie Pana wola pokrzywdzonego - oskarżyciela posiłkowego.
2. Sąd wysłucha pana zeznań najpierw pod kątem ustalenia co się w ogóle stało (musi poznać w ogóle okoliczności zdarzenia), ale też będzie chciał wiedzieć jaki jest Pana stosunek do sprawcy, co was łączy, co się zmieniło. Może się okazać, że obwiniony Pana przeprosił, Pan mu wybaczył, wręcz nie chce jego karania. To ma dla sądu znaczenie przy wymierzaniu kary i w takiej sytuacji będzie ona łagodniejsza, niż gdybyście Panowie byli w konflikcie.
3. Jeśli nie chce Pan konfliktu z kolegą, to proszę nie wnosić przed sądem karnym o orzeczenie na Pana rzecz odszkodowania i zadośćuczynienia, ponieważ:
- jeśli sąd orzeknie np. 100 000 zł prawomocnym wyrokiem odszkodowanie i zadośćuczynienie za wszystko, a okaże się, że to mało np. na leczenie, będzie bardzo trudno (praktycznie niemożliwym) wywalczyć cokolwiek więcej,
- przy takim wyroku w pierwszej kolejności zobligowany do płacenia jest obwiniony, który w dalszej kolejności może przenieść swoje zobowiązanie na TU (towarzystwo ubezpieczeniowe w którym miał wykupioną polisę OC).
4. Sprawa dot. odszkodowania i zadośćuczynienia jest całkowicie niezależna od sprawy dot. wypadku (o ile tylko mamy sprawcę i jego wina nie budzi wątpliwości). Wówczas występujemy z roszczeniem do TU, które potwierdzi czy faktycznie kierowca który u nich wykupił OC może być winnym, a jeśli tak, uznają Pana roszczenie, a tym samym:
- wszelkie kwoty z tytułu odszkodowań i zadośćuczynienia będzie płaciło TU z polisy OC sprawcy,
- sam sprawca (o ile w chwili zdarzenia nie był pod wpływem środków odurzających) nie poniesie z tego tytułu konsekwencji finansowych, nie licząc utraty zniżek,
- stroną w sporze o odszkodowanie i zadośćuczynienie nie będzie już kolega, ale tylko i wyłącznie TU i to z nim będzie Pan w sporze o odszkodowanie i zadośćuczynienie.
5. Poczekałbym do wyjścia ze szpitala (o ile to nie będą jeszcze miesiące). Generalnie mając notatkę policyjną oraz numer polisy OC i dane sprawcy wypadku śmiało może Pan wystąpić do TU z roszczeniem. Przy Pana obrażeniach, jeśli chce Pan dostać wszystko raczej nie obędzie się bez postępowań ugodowych oraz bez sądu, choć TU na początek coś tam uzna i coś zapłaci.
I jeszcze kilka uwag:
- proszę pamiętać, że w sporze z TU jesteście (teoretycznie) równymi stronami, czyli nie interesują Pana ich wewnętrzne procedury, a jedynie stosowanie prawa powszechnie obowiązującego (Pan nie jest ich klientem),
- nigdy nie oddajemy do TU jedynego oryginału czegokolwiek, zawsze kopie, zdjęcia, nagrania,
- nigdy nie wierzymy w nic na słowo, generalnie w ogóle nie musimy rozmawiać z TU inaczej niż poprzez oficjalne pisma (TU ma interes w tym, aby zapłacić jak najmniej, w tym wykorzystując Pana niewiedzę, łatwowierność, jakąkolwiek słabość) - wszystko na piśmie i zawsze za potwierdzeniem odbioru (warto zainwestować w kuriera który wróci z drugim egzemplarzem pisma z pieczęcią wpływu lub wysyłać znajomego do TU),
- firmy odzyskujące odszkodowania w Polsce są dla osób, które same w ogóle by z odszkodowania zrezygnowały (czyli nie dostały nic) ponieważ struktura umów z takimi firmami (a widziałem ich kilkanaście) jest bardzo niekorzystna dla klienta - m.in. już na starcie około 20-30 % tego co wywalczą jest ich, do tego dochodzą koszty własne (często nie małe), ale też możliwość przekazania sprawy do prowadzenia innej firmie oraz prawo zawierania ugody w Pana imieniu (co może okazać się dla Pana bardzo niekorzystne); w praktyce każdą umowę i każdy zapis można negocjować, ale firmy bardzo rzadko (ja się ze zgodą nie spotkałem) zgadzają się na zmianę treści umowy; także pieniądze wpływają na ich konto, a następnie po odliczeniu swoich kosztów i opłat resztę przelewają na konto klienta (także jeśli Pan się zdecyduje na firmę, proszę również nie wierzyć w żadne słowo inne niż na piśmie podpisanym czytelnie przez uprawnionego pracownika, a każdą umowę uważnie przeczytać i nie ulegać przymusowi, ponieważ tu chodzi o Pańskie pieniądze, które mają pozwolić Panu wrócić do zdrowia, a nie dorabiać się innym na Pańskim cierpieniu).
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu

PartnerzyDarmowe strony wwwBaza medyczna